
Jeszcze jakiś czas temu znani jako projekt Opatha z Corruption, swoją muzykę sami określają jako Hard Truckin' Rock. Jednak grają nie dla kierowców ciężarówek. Ich muzyka to ciężki, amerykański hard rock ze stonerowymi naleciałościami. Mimo że ich serce należy do południa Stanów Zjednoczonych, są bez wątpienia jednym z najlepszych wykonawców tego gatunku obecnie w Polsce. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z zespołem Leash Eye!
Wasza pierwsza płyta była zaśpiewana po polsku. Na drugiej całość jest w języku Szekspira. Skąd ta decyzja? Czy język angielski bardziej pasuje do tego typu dźwięków?
Zdecydowanie tak. Całość, czyli muzyka, okładka, teksty oraz image ma wspólny mianownik. Do tego zestawu angielski pasuje zdecydowanie bardziej niż polski.
Reprezentowaliście Polskę na festiwalu Wacken oraz wystąpiliście na Sonisphere -jak wspominacie te koncerty?
Bardzo fajnie… To bardzo ważne wydarzenia dla Leash Eye. Zwłaszcza Wacken, bo ten festiwal jest niezwykły. To nie tylko koncerty, to również masa imprez pobocznych, jak np. zawody wrestlingowe co wieczór odbywające się w jednym z ogromnych namiotów.
Jaka muzyka inspiruje Was na co dzień? W Waszej muzyce można usłyszeć sporo amerykańskich brzmień, do tego dźwięki spod znaku Spiritual Beggars...
Zostaliśmy rozszyfrowani, hehe. Spiritual Beggars to rzeczywiście jeden z tych zespołów, który wywarł na nas ogromne wrażenie. Każdy z nas ma swoje inspiracje, ale to co nas łączy to klimat związany z południem (i nie tylko) Stanów Zjednoczonych. Gramy Hard Truckin’ Rock z elementami southern i stoner, a to zdecydowanie amerykańskie granie.
Jak wiadomo, Opath gra na gitarze także w Corruption. Czy pozostali muzycy sa także zaangażowani w jakieś projekty ? Czy dążycie do tego by Leash Eye był waszym pierwszoplanowym zespołem?
Tak, Konar tłucze niemiłosiernie w bębny w metalowym Chain Reaction, a Voltan jest keyboardzistą w melodyjnym, heavy metalowym Exlibris – u nas jest ‘tylko’ organistą! ;) Do niedawna Sebb śpiewał też w Dragon’s Eye. Nie wydaje mi się, byśmy dążyli do tego, by Leash Eye stał się dla nas ‘number one’… Raczej zostawiamy te sprawy losowi.
Jak układa się Wasza współpraca z Metal Mindem, który jest wydawcą Waszej ostatniej płyty ? Jak trafiliście do tej wytwórni?
Kiedyś po wydaniu płyty V.E.N.I mieliśmy wywiad w Metal Hammer. Z tamtego czasu pozostał mail kontaktowy, na który wysłaliśmy 2 nowe numery z pytaniem, czy nie byliby zainteresowani wydaniem naszej drugiej płyty. Okazało się, że tak i dalej wszystko potoczyło się w trybie przyśpieszonym i już w 1,5 miesiąca od nawiązania kontaktu, płyta pojawiła się w sklepach. Jeśli chodzi o współpracę to nie spodziewałem się, że będzie tak sympatycznie. Wzięliśmy już udział w wielu wywiadach zorganizowanych przez Metal Mind… Było wiele recenzji. Jednak prawdziwą bombą będzie nasz support przed Judas Priest w kwietniu 2012.

Czy pełen polskich zwrotów tekst do utworu "The Streets Of Will" opowiada jakaś konkretną historię?
Tak! To piosenka o warszawskiej Woli. Wszystko przez to, że prawie wszystkie nasze sale prób były zlokalizowane w budynkach na terenie tej właśnie dzielnicy. Dwóch z nich już nawet nie ma…zostały wyburzone i musieliśmy się przenieść gdzie indziej, tyle że nasza nowa sala jest też na Woli. To dość istotny tekst dla zespołu. Gdy tego słucham to przypominają się różne fajne sytuacje.
Producentem Waszej płyty został Orion, znany głównie jako basista Behemotha. Skąd ten wybór? Jaką rolę odegrał w studio?
Z Orionem znamy się od dawna, wiec nie było trudno go namówić tym bardziej, że akurat Behemoth miał przerwę w koncertowaniu. Można powiedzieć, ze był głównym kreatorem brzmienia, ale duży udział a raczej współudział w kreacji wszystkich brzmień miał Heinrich, obecnie basista Vesanii i do niedawna Decapitated. Co ważne dla nas, obaj panowie maja spore doświadczenie studyjne i znakomicie odnajdywali się w tej całej masie urządzeń studyjnych.
Na płycie gościnnie pojawił się Piotr Cugowski. Jak doszło do tej współpracy ? Wybraliście go ze względu na głos pasujący do Waszej muzyki?
Wybraliśmy go, bo Sebastian powiedział, że bardzo lubi głos Piotra i byłoby fajnie jakby u nas zaśpiewał. Inna sprawa, że akurat jego głos bardzo pasuje do tego, co gramy. Piotr to wokalista hard rockowy i ma fascynacje muzyczne podobne do naszych.
Wiem, że pewnie za wcześnie by to o tym mówić, ale czy myśleliście już jaki kierunek obierzecie na Waszej następnej płycie, która zapewne nazywać się będzie VICI?:)
Tak… Tytuł V.I.C.I wydaje się być naturalnym wyborem.
Przekonałem się nausznie, że Wasza muzyka idealnie nadaje się do jazdy samochodem. Komu ewentualnie mogę podesłać otrzymane za szybką jazdę mandaty?:)
Ministrowi Infrastruktury!;)
Dziękujemy!
Pytania: Krzysztof Stachowiak
Foto: http://www.facebook.com/leasheye
Zespół