
Sztywny Pal Azji – niekoronowana legenda polskiego rocka lat 80, w zeszłym roku obchodzili 25 lecie swojego istnienia. Udało nam się namówić na rozmowę Jarosława Kisińskiego, obecnego w składzie zespołu od samego początku. Oprócz nostalgicznej wycieczki w przeszłość, opowiedział nam także o obecnym funkcjonowaniu autorów przeboju „Wieża radości, wieża samotności” oraz o przyszłych planach zespołu.
Jesteście zespołem, który jednoznacznie kojarzony jest z klimatem lat 80. Jak przyjmuje was dzisiejsza publiczność? Czy na waszych koncertach pojawiają się różne pokolenia fanów?
W roku 2007 wznowiliśmy działalność zespołu w nowym składzie, zaczęliśmy grać pierwsze koncerty i przeżyłem mały szok: w klubach było po kilkanaście osób. Nie załamaliśmy się, zaczęła się konsekwentna praca i teraz są tego wyniki: w tamtym roku zagraliśmy kilkadziesiąt koncertów klubowych przy bardzo dobrej frekwencji. Na koncerty przychodzą zarówno starzy fani, a także młodzi nastoletni widzowie. Znają nasze wcześniejsze płyty i nowe piosenki. Mamy też takich fanów, którzy jeżdżą za nami z koncertu na koncert, a my gramy z taką samą energią zarówno w małych salach, jak i na dużych plenerowych imprezach.
Co sprawiło ze postanowiliście przyjąć do zespołu młodą krew w postaci wokalisty Bartka Szymoniaka?
W 2007 zarejestrowaliśmy materiał na nową płytę zespołu "Miłość jak Dynamit". Była nagrana muzyka, nie było wokalu. I ktoś polecił nam Bartasa. Zaprosiliśmy go do studia na próbne nagranie. Miał fajne momenty i postanowiliśmy z nim popracować. Teraz robimy już wspólnie następną płytę, zagraliśmy razem kilkaset koncertów - mimo różnicy wieku jest miedzy nami zrozumienie.
Jak porównujesz lata 80 z obecnymi pod względem muzycznym? Czy uważasz ze współczesnym zespołom o wiele łatwiej jest zaistnieć na rynku?
Paradoksalnie wydaje mi się, że wtedy było łatwiej. Było mniej wszystkiego: zespołów, rozgłośni radiowych, tv, nie było Internetu...Wtedy wystarczyło pokazać się w Jarocinie i zostać zauważonym. Teraz każdy może zostać muzykiem: wystarczy jakiś instrument i komputer i można nagrywać płytę, tylko trzeba jeszcze ją wypromować. A z tym już jest ciężko, pomimo tylu nowych, komercyjnych rozgłośni, Internetu, wytwórni płytowych itp.
Jeżeli chodzi o muzykę w latach 80? Myślę, że w każdej dekadzie jest muzyka dobra i zła - trzeba tylko umiejętnie słuchać i wybierać.

W zeszłym roku obchodziliście 25-lecie istnienia. Czy poświeciliście tej wyjątkowej rocznicy jakieś specjalne wydarzenia?
Zagraliśmy z tej okazji ponad 70 koncertów w kraju i zagranicą (Austria, Ukraina, USA, Belgia). Zagraliśmy na naszym ulubionym festiwalu im. Ryśka Riedla, na festiwalu Slavske Rock, Taste Of Polonia w Chicago itd....najważniejszym punktem jubileuszu był koncert w naszym rodzinnym mieście, w Chrzanowie. Było mnóstwo gości - byli zaproszeni wszyscy, którzy grali w Szpalu, na każdym z tych koncertów mieliśmy świetne przyjęcie. W tym roku 17 stycznia ukaże się box z wszystkimi naszymi płytami. Będą też bonusy, do tego piosenki zupełnie nieznane. Polecam!!!
Wracając do tematu poczatkujących wykonawców, czy masz dla nich jakieś porady, jako człowiek związany ze sceną od tak dawna?
Może to naiwne co powiem: zawsze być sobą i tworzyć bez względu na przejściowe mody. I oczywiście dużo słuchać, czytać, oglądać...
Koncertowaliście ostatnio dla WOŚP. Co sądzicie o całej idei tych imprez? Jakie macie wrażenia z tamtych występów?
WOŚP? Akcja zacna, szlachetna. Bierzemy w niej udział od zawsze - jeżeli tylko jesteśmy zaproszeni. Szkoda, że trwa tylko jeden dzień...
Wyczytaliśmy na waszym facebookowym profilu, że bezpośrednią inspiracją do założenia grupy był obejrzany kiedyś koncert Talking Heads. Jaka muzyka inspiruje was dzisiaj? Czy zwracasz uwagę na to, co obecnie dzieje się na polskiej scenie rockowej?
Talking Heads już nie istnieje, ale David Byrne dalej mnie inspiruje, pomimo 60-tki nie stoi w miejscu, cały czas ma nowe pomysły. A czego słucham? Dobrej muzyki alternatywnej. Jest tego tyle, ze nie będę wymieniał nazw. Dostaję płyty od kolegów, albo ściągam z Internetu. A jeżeli chodzi o polską nową muzykę? Jest fajna grupa, mają fajną energię: Kumka Olik
Kiedyś wasze piosenki okupowały listę przebojów radiowej Trójki. Jak obecnie wygląda promocja waszej muzyki w radio oraz innych mediach?
W ogóle mnie to nie interesuje. Promujemy naszą muzykę na koncertach i w Internecie (nieoceniony Facebook). Od czasu do czasu coś tam grają w radiach, nawet jesteśmy na 47 miejscu w topie wszechczasów „Trójki”. Teraz kończymy prace nad nową płytą, wiec jakieś single będą rozesłane do rozgłośni, a czy puszczą to jest ich sprawa, ja nie mam zamiaru o nic prosić.
Wasze piosenki znane są także z charakterystycznych tekstów - czy uważacie ze dobra piosenka nie ma racji bytu bez wartościowego tekstu? Jakie obecnie staracie się podejmować tematy?
Jak wspomniałem, kończymy pracę nad płytą, teksty są już napisane, wokale nagrane, jeszcze jakieś poprawki na pewno zrobię. Piosenki na tej płycie są uniwersalne, dotyczą każdego z nas opowiadają o miłości, przemijaniu, pragnieniach, śmierci...Nie interesują mnie piosenki bez intrygującego tekstu.
Jak sadzisz, jak będzie wyglądała przyszłość zespołu Sztywny Pal Azji? Jakie są wasze dalsze plany?
Przyszłość Szpala? 27 stycznia wychodzi box z cd (podsumowanie 1986-2011, wszystkie płyty, bonusy, piosenki nieznane). 13 kwietnia będzie miała miejsce premiera nowej płyty zespołu (10-11 premierowych piosenek). W styczniu zaczęliśmy grać koncerty klubowe, które uwielbiamy, bo przychodzi na nie nasza publiczność. W wakacje koncerty plenerowe, po nich zaś, wracamy do klubów i pracujemy nad nowymi piosenkami. W tym roku zagramy za granicą (planujemy Kanadę, Czechy, Austrię). Pod koniec roku wydamy koncertowe DVD. I tak pewnie będzie wyglądał każdy następny rok Szpala, także widzimy się na koncertach!
Dziękujemy za rozmowę!
Rozmawiał: Krzysztof Stachowiak
Zespół