Eliminacje 2012_2




Wywiady z zespołami "Włoska robota" - rozmowa z Vincenzo Corsinim

 

 

Bywalcy koncertów zespołu Strachy Na Lachy, na pewno zastanawiali się nad tajemniczym Włochem, który w swoim ojczystym języku wykonywał razem z nimi przebój “Żyję w kraju”. Przesympatyczny Vincenzo, który od kilku lat udziela się w poznańskim radio Afera, a ostatnio także w MC Radio, z uroczym akcentem opowiedział nam nie tylko o współpracy z Grabażem.

 

Na początek pytanie które pewnie zadają ci wszyscy: jak doszło do zaskakującej współpracy z Grabażem i zespołem Strachy Na Lachy ?

Kiedy jesteś osobą która pisze teksty, lubisz bawić się słowami i wymyślać parodie, czy też własne wersje cudzych utworów. W tym przypadku po prostu spodobał mi się utwór “Żyję w kraju”, kilka razy widziałem Strachy Na Lachy na żywo, często zastanawiałem się jak brzmiałby refren tego kawałka po włosku. Postanowiłem bawiąc się słowami, zmienić niektóre rzeczy w tekście tak żeby pasował do oryginalnej melodii. Jakiś czas później pomyślałem, że warto by na poważnie zrobić włoska wersje tego utworu. Inspiracją do tego stały się po prostu moje obserwacje ludzi i życia w Poznaniu, a raczej rzeczy które zawsze mnie dziwiły, śmieszyły i wkurzały, zarówno tutaj jak i we Włoszech. Mówię tu także o polityce. Tekst powstał bardzo szybko, był gotowy w przeciągu dwóch dni. Później oczywiście pomyślałem, że skoro zrobiłem coś fajnego, warto byłoby to jakoś uwiecznić, ale musiałem zapytać Strachów o zgodę. Poprzez moich znajomych skontaktowałem się z Grabażem, napisałem do niego, czy miałby coś przeciwko mojemu nagraniu tego utworu. Odpisał ze to super pomysł, i chciałby usłyszeć efekt końcowy. Po nagraniu wysłałem mu gotowy utwór, tego samego dnia wieczorem Grabaż zadzwonił do mnie i zaproponował żebym nagrał to razem z nimi. Totalny szok, to było coś zupełnie poza moimi oczekiwaniami. Wersja która nagraliśmy razem, ukazała się później jako bonus do limitowanego singla “Chory na wszystko”, była też prezentowana w wielu radiach. Myślałem ze na tym koniec naszej współpracy, kiedy to Grabaż zadzwonił ponownie i zapytał czy chciałbym wystąpić z nimi podczas ich koncertu w Trójce, z okazji 1500 notowania listy przebojów. Pomyślałem wtedy ze to jakiś żart, że to nie dzieje się naprawdę. Do tego zaprosili mnie do siebie do Piły na próbę, która okazała się koncertem (śmiech), więc zostałem od razu rzucony na głęboką wodę. Nigdy nie miałem większej tremy, jak zobaczyłem ten tłum ludzi, zmiękły mi kolana, nie mogłem złapać tchu, miałem zawroty głowy i wpadłem w panikę że nie dam rady tego zrobić. Jednak kiedy wyszedłem na scenę poczułem się lepiej. Wyszło rewelacyjnie, mimo ze śpiewałem cały utwór bez odsłuchu z powodu problemów technicznych.

 

Czy po tym wydarzeniu były jakieś większe koncerty ?

Po tym koncercie wszystko ucichło, wróciłem do swoich spraw. Po pewnym czasie znowu zadzwonił Grabaż, z pytaniem czy wystąpiłbym z nimi w Jarocinie. Zaliczyłem kolejny opad szczęki (śmiech). Na szczęście tutaj nie było już żadnej tremy - w sumie zagraliśmy razem trzy koncerty.

 

Wiem że niedawno nagrałeś także z Kuzynem, perkusistą Strachów utwór poświęcony poznańskim Jeżycom...

Po naszym pierwszym wspólnym koncercie w Pile, okazało się że Kuzyn, podobnie jak ja pochodzi właśnie z tej dzielnicy i jest z nią związany emocjonalnie. Od dłuższego czasu chodził mi po głowie pomysł żeby nagrać kawałek opowiadający o tym miejscu. Kuzyn także zapalił się do tego projektu. Później okazało się że Kamil Durski, wokalista i gitarzysta kapeli Living On Venus, która supportowała Strachy Na Lachy, także mieszka na Jeżycach. Tekst napisałem w ciągu paru tygodni, muzykę dopracowaliśmy razem z Kamilem. Skontaktowaliśmy się z Kuzynem który ułożył do tego partie perkusji. Mieliśmy jeden dzień próby, dzień potem nagraliśmy to studio. Wyszło coś naprawdę fajnego, obecnie pracujemy nad ostatecznym miksem utworu, przygotowujemy także teledysk. Utwór jest w zasadzie taką ciekawostką, jest dostępny nieoficjalnie w Internecie, z tego co słyszę ludziom bardzo się podoba, wiec pomyślimy nad dalszym jego rozpowszechnieniem.

 

Poza tym całym zamieszaniem związanym ze Strachami i Kuzynem, działasz także samodzielnie...

Mam tutaj swoją kapelę o nazwie A SOLO która narodziła się przy okazji włoskiej wersji “Żyję w kraju”. Akurat mamy drobne zmiany personalne, robimy więc próby w nowym składzie. Jest to dla nas przede wszystkim dobra zabawa, świetnie się czujemy grając razem. Mamy nagranych kilka utworów, które właśnie miksujemy, i pracujemy nad następnymi - jest zabawnie, pomysły po prostu rodzą się same.

 

Ile lat już mieszkasz w Polsce ? Przyjechałeś tutaj w celach zawodowych, osobistych ?

To było jakieś sześć - siedem lat temu. Moja matka jest Polką, przyjeżdżałem tutaj co roku na wakacje, bardzo mi się tutaj podobało. Po skończeniu studiów we Włoszech, nie miałem co ze sobą począć, pod względem pracy było tam tragicznie. Tutaj też są problemy, ale przynajmniej cały czas coś się dzieje i rozwija. Organizowałem we Włoszech dość popularny festiwal żeńskiej muzyki rockowej, byłem tam odpowiedzialny za poszukiwanie nowych talentów i kapel. Dzięki temu przypadkowo trafiłem do radia Afera, gdzie po prostu zakochałem się w pracy w radio. Prowadzę tutaj swój program, w którym staram się po prostu mówić o Włoszech, kulturze tego kraju i prezentować naszą muzykę, niekoniecznie tę która jest w mediach. Do tego dochodzi także kuchnia, która także jest bardzo ważna we włoskiej kulturze. Wynika to także z mojego rozczarowania stanem włoskiego jedzenia w Poznaniu (śmiech). Cały czas rozwijam się nie tylko radiowo i staram się robić jak najwięcej z tym co kocham najbardziej - czyli z muzyką.

 

Dziękuję za rozmowę !

 

Rozmawiał: Krzysztof Stachowiak

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Zespół

FZ tworzy:5134 zespołów
25670 muzyków
Dodaj zespółZnajdź zespół
 

Przeczytaj również...

Zapraszamy do lektury krótkiego wywiadu ze Zgredybillies                        
„To prawdziwy amerykański rock prosto z Warszawy. Jeden z tych zespołów, na których koncert wpadasz przypadkowo, a potem chcesz, żeby grali co tydzień” –...
Eris Is My Homegirl, to muzyczne objawienie ciężkiego grania z programu „Must Be The Music”.  Korzenie zespołu sięgają listopada 2008, lecz ...
Zapraszamy do lektury wywiadu z Romanem Bereźnickim - liderem grupy Lecter                      
Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Dawidem Portaszem z zespołu Jafia Namuel                
O muzyce Neurasji trudno powiedzieć jako o muzyce konkretnego nurtu. To oryginalna, zmierzająca w kierunku rockowej alternatywy twórczość, na którą...
Zespoły, które składają się wyłącznie z przedstawicielek płci pięknej należą w naszym kraju do rzadkości.                 ...
Blindead – jeden z najważniejszych zespołów nie tylko krajowego post-metalu, zakończył niedawno promocję swojego ostatniego albumu "Afflliction XXIX II...
Zapraszamy do przeczytania wywiadu z półfinalistą Eliminacji do Przystanku Woodstock.                  
Neuronia znowu wchodzi do studia. Zapraszamy do lektury wywiadu!                

Partnerzy

Przystanek Woodstock FestivalFundacja Wielka Orkiestra Świątecznej PomocyINVESTcon GROUP S.A.OwsiakNet.pl - Portal Pozytywnych InformacjiIzabelin StudioJedynka Polskie Radio
PolsoundESS AudioAplauz AudioSalony Muzyczne RIFFCopernicus Center Fundation

Współpracujemy z...

Lion Stage ManagementFantom MediaG-Unit RecordsSWAMGitarzystaBasheshTattoo FestKlub.fmGM RECORDS - tłocznia nośników optycznychCentrum Kultury Rotunda