Eliminacje 2012_1




Wywiady z zespołami „Czasem trzeba zagrać mniej, by wyrazić więcej” – wywiad z Adamem Harrisem

Foto: Agnieszka Wróbel

 

Zmęczony wirtuozerią pseudogwiazd Adam Harris, znany także jako Wredny Harris, zdecydował się na krok ku prostocie. Tak narodził się Wredny Starszy Pan. Materiał na pierwszą płytę, zatytułowaną „Chłopa zesłał Bóg” powstawał przez prawie cały 2011 rok, w luźnej atmosferze, bez zbędnego stresu tak często towarzyszącego wielu artystom. Adam opowiedział nam o tym, jak takie podejście wpływa na efekty pracy. Dowiedzieliśmy się także, czym jest „wredrock”, oraz dlaczego uważa on Polskę za kraj ponurych ludzi. Zapraszamy do lektury!


Dlaczego projekt Wredny Starszy Pan odcina się od „komponowania wielkich dzieł” na rzecz prostych utworów? Co złego jest w próbach stworzenia tych „wielkich dzieł” i w jaki sposób próby te zazwyczaj wyglądają?

Witam. Po pierwsze: WREDNY STARSZY PAN to nie jest projekt. Projektem nazywamy coś wykalkulowanego na dane potrzeby, na zasadzie: - potrzeba rękawiczek, bo idzie zima, więc je wyprodukujmy. Wredny ani w ten sposób nie powstawał, ani nie robił płyty pod kątem potrzeb rynku, więc nie jest w tej kwestii produktem. Powstało to wszystko z przypadku. Wynająłem mieszkanie w Rudzie Śląskiej. Pierwszej nocy szperając w mieszkaniu natrafiłem na stary akordeon - pozostałość po poprzednich lokatorach. Przypomniałem sobie smarkate czasy, gdy chodziłem do szkoły muzycznej jako młody akordeonista. Nagrałem dla żartów w domowym "studyjku" przeróbkę utworu Renaty Przemyk "Babę zesłał Bóg". Potem chyba jakieś jeszcze dwa i ubawiony puściłem to na maila paru moim znajomym. Natychmiast chcieli żeby zrobić zespół !!! Sprawa, o którą pytałeś, czyli KOMPONOWANIA WIELKICH DZIEŁ oraz odcinania się od nich. To jest tak, że po wielu latach grania kawałków o pewnej skali trudności po prostu mnie to zmęczyło, brakowało mi oddechu, czegoś wesołego, co ja nazywam "WŁĄCZONYM LUZAKIEM", bez spinania się i puszenia . Komponowanie tzw. „trudnych kawałków” najczęściej polega na udoskonalaniu w nieskończoność utworów, by po czasie wrócić do pierwotnej wersji, która zawsze okazywała się najlepsza, pełna emocji, a nie kalkulacji. Tym razem postanowiłem całkowicie iść w tę stronę, bardziej kierowałem się emocjami, niż zastanawianiem czy jest to trudniejsze czy nie. Po prostu powiedziałem sam sobie - dość kurwa napinania pośladków, czas się pobawić muzyką. Nie uważam, aby robienie skomplikowanych podziałów rytmicznych czy harmonicznych było złe, raczej miałem na myśli, że TYM RAZEM MAM TO W DUPIE.


W Polsce rzeczywiście istnieje tendencja do grania jak najszybciej i jak najlepiej technicznie? Spotkałeś się z takimi muzykami? Co charakteryzuje te „pseudogwiazdki”?

Stary ! jest pełno...wszędzie i na każdym kroku, pojęcie IM TRUDNIEJ, TYM LEPIEJ najczęściej tyczy się ludzi przepełnionych kompleksami, niczym zapchany pisuar na dworcu PKP WARSZAWA GŁÓWNA - Kto tam szczał to wie jak to cuchnie. Praktycznie w każdym zespole w którym grałem znajdowała się jakaś zakompleksiona, niedowartościowana menda, która za wszelką cenę chciała wszystkim pokazać "JAKIŻ TO JAM CI WIEKI MUZYK". Czasem potrzeba po prostu zagrać mniej, by wyrazić więcej, a ich najczęściej nie interesował przekaz, tylko sama forma - gram trudniej, jestem lepszy. Sorry panowie, ale to nie wyraz dojrzałości, a głupoty - stanowczo się odciąłem od takich ludzi. Tym razem we wrednym grają naprawdę świetni muzycy, którzy doskonale znają swoją wartość a wcale nie muszą pokazywać wszystkim dookoła, że są zajebiści, ponieważ nie traktują kapeli jako windy do wyniesienia własnego JA. Po prostu cieszy ich granie.

 

 

Napisałeś na swojej stronie, że żyjemy w ponurym kraju. Co jest tego przyczyną i w czy można w jakiś sposób zmienić tę tendencję?

Przecież to oczywiste. Kościół katolicki i cała środkowoeuropejska forma płaczliwego przepraszam za grzechy, moja wina, moja wina. Od dziecka jesteśmy wychowywani w poczuciu winy, więc nie dziwi mnie to, że niektórym zostało to do dziś. Mieli komunizm - było źle. Chcieliśmy się rządzić sami. Mamy wolność, rządzimy się sami, to zaś narzekamy, że jedni mają więcej, a inni mniej. Polacy to dość dziwny naród. Od dziesiątków lat rozbierany, kopany w naszą orlęcą dupę, a jednak na tyle wspaniały i silny, że zawsze jakoś ten orzełek uciekał spod toporka. Teraz JARO oszołom wmawia krótkowzrocznym, że jest tragicznie. Mąci ludziom we łbach, wali łopatami jakieś zaPISione gówno do łba, to się roznosi jak zaraza, budzi niepokój, poczucie, że znów ktoś nas kopie. Tak długo, jak takie oszołomy będą mieć poklask - tak długo Polacy będą narzekać na "COŚ". Ja należę do ludzi, którzy widzą niebieskie niebo - oni do tych, którzy widzą błoto pod stopami. Myślę, że między innymi to są powody ponurych polskich pysków, choć pewnie to temat na osobną rozmowę, bo znalazłoby się tych powodów więcej. Mam nadzieję, że choć kilku z nich się rozchmurzy, gdy wredny wpadnie im w łapy. Muzyka jest ponad tym wszystkim, a moja ma być NIEREFUNDOWANYM LEKIEM Z NFZ - ANTYDEPRESANT MUZYCZNY.


Jak ważna jest radość podczas nagrywania? Czy można w ogóle tworzyć, gdy nie odczuwa się przy tym pozytywnych emocji?

NIE NIE NIE! - a jednak tworzą. Pytasz jak to ważne? To zależy od tego, co się tworzy. Nie sądzę, aby industrialistom dobre humorki pomagały osiągnąć odpowiedni klimat. Są style, gdzie wymagane są pewne warunki nastroju, by za pomocą dobrego kompozytora przelać te emocje na dźwięki. Wtedy są one prawdziwe...szczere i choć czasem mogą gorzej brzmieć, to niosą ze sobą ładunek, który trafia do ludzi. W moim przypadku była to GŁUPAWKA i optymizm, no może za wyjątkiem kawałka „BIM BAM”. Jeżeli dla muzyków takie emocje nie są istotne, to wtedy skupiają się na machaniu palcyma jak małpy, by pokazać to o czym mówiłem wcześniej - swoją "wielkość".

 

Jakie są plusy i minusy luźnej pracy nad płytą, bez terminów i konkretnie określonego czasu na nagrania? Bo tak też powstawał album „Chłopa zesłał bóg”.

Nie ma minusów. To komfort nie spieprzenia niczego w pośpiechu. Trzeba jednak się chronić przed poprawianiem w nieskończoność, bo można spieprzyć. Po prostu jest wena - robimy. Nie ma - to zabieramy się za grillowanie:). Z Adamem Woszem zabieranie się za gitary często kończyło się na obżarciu i przegadaniu pół nocy z naszymi dziewczynami. Czasem się siada i w 15 minut robi to, co nie idzie innym razem przez pół dnia.

 

 

Skąd decyzja o zaproszenia do współpracy przy albumie Dariusza Budkiewicza z De Press? Jak się Wam pracowało?

Kiedy rodziły się nieśmiało pomysły żeby Wredny był zespołem miałem zamiar zrobić płytę WREDNY I PRZYJACIELE. W międzyczasie ukształtował się skład, a że z powodów niewyparzonego pyska nie mam przyjaciół, to pomysł padł. Natomiast zaprosiłem parę osób, którzy jeszcze jako tako mnie znoszą :) Pytasz jak się pracowało z Darkiem? To zawodowiec , nagranie zajęło mu 6 minut .. Po prostu wpadł do studia, wypierdzielił bass i poszedł. W tym czasie ja zmagałem się z rozwolnieniem w toalecie. Gdy wyszedłem okazało się, że był Darek i nagrał. Tyle go poznałem ot..


Czym dokładnie różni się twórczość Wrednego Starszego Pana od całej reszty? Co jest w niej innego i jak rozwinąć można termin „wredrock”?

Haha... WREDROCK to w sumie żart. Redaktorzy kochają szufladkować, więc dostali na tacy określenie, w którym niech sami rozgryzają "o co kaman", a my mamy problem z głowy. Twórczość Wrednego różni się tym, że nam nie zależy na tym, by nas klepali po ramionach zawistni znajomi. Walą mi na maila prosto z mostu - zacytuję : "HARRIS! NIE SĄDZIŁEM ŻE TAK NISKO MOŻESZ UPAŚĆ" albo taki " ZDRAJCA METALU". ha ha ha ha... Samo granie nie różni się specjalnie niczym, ale podejście do grania różni się znacznie. Jest przyjacielsko, wesoło, chłopaki ufają decyzjom przeze mnie podejmowanym odnośnie materiału, okładki, czy innych rzeczy. Że tak powiem jest dość rodzinnie. Gdy byłem niedawno dość chory, każdy z nich chciał niemal mnie zagłaskać dobrym słowem otuchy. Chyba wyciągnęliśmy wnioski z tego, co się działo złego w różnych poprzednich zespołach, wnosząc do tego to czego nam brakowało tam. Jest naprawdę ok i to dobrze rokuje na przyszłość. Druga płyta będzie zajebista!


Udzielasz się także w Killjoy. Skąd decyzja o znacznie łagodniejszym projekcie? Czego brakuje w Killjoy, co znaleźć można w Wrednym Starszym Panie?

UDZIELAŁEM - czas przeszły miniony zapomniany. Krótka przygoda. Bardzo fajne chłopaki, ale po prostu mnie nie cieszyły 3 koncerty w roku. Myślę, że lepiej sobie poradzą beze mnie, z kimś bardziej zapalonym. Brakowało mi zapału. Zły czas na granie i tyle. Od marca 2011 już nie jestem basistą tego zespołu. Nie kręciło mnie to, ale dało początek wrednemu , może właśnie dzięki temu zmęczeniu "materiałem". Tak czy siak nie ma tego złego co na dobre mi nie wyjdzie.

 

Natasza Ptakova jest najmłodszym członkiem składu Wrednego Starszego Pana. W jaki sposób dołączyła do zespołu i co o tym zadecydowało?

SORRY, ALE NIE WIDZĘ PODOBIEŃSTWA NATASZY DO CZŁONKA :) hah..mam intuicję do ludzi wyjątkowych,, od dawna mi się zdarzało "wywęszyć" kogoś dobrego i zdolnego, po części może dlatego, że sam jestem zajebisty i niewiarygodnie skromny. Nataszę spotkałem w sklepie muzycznym, kupowała mikrofon, wyglądała jak niepokorna seksowna gwiazda. Po 10 minutach rozmowy wiedzieliśmy, że jutro się spotkamy na nagrania. Przyjechała, zaśpiewała bez przygotowania i jest. Drugą niepokorną diablicą jest PAULINA MAZUR. świetnie gra, śpiewa i pyskuje, klnie jak bezrobotny szewc. Ważnymi osobami jeszcze są: PAWEŁ SZCZUBIAŁ i wokalista JORG. Jeden wiecznie zakręcony dowcipniś, drugi - głos jak dzwon. Marcin perkusista to człowiek widmo - cichy wesołek. Oczywiście ADAM WOSZ to PRAWA RĘKA SZEFA.


Pojawiły się problemy związane z najnowszym teledyskiem. Co się właściwie stało? O czym będzie on opowiadał?

No co... dysk się zjebał . Prawdopodobnie uda się to odzyskać, a nawet jeśli nie, dokręcimy nowe zdjęcia. Widocznie tak miało być, że wujek diabełek kazał nam zrobić miejsce na jeszcze lepsze ujęcia. Drugi klip jest już w planach, ale nakręcimy go jak się nieco ociepli. GDYNIA, statek piracki, główną rolę powierzam IZABELI MIKA - zajebistej, zawodowej modelce, rockowej, niepokornej i zajebiście skromnej - czyli takiej jak ja! Jestem pewien, że nie jednemu spadnie kopara jak zobaczy, co wykombinowaliśmy. Reżyserem klipa jest MAREK GNIODEK pracujący onegdaj we Francji przy filmach Polańskiego. Całość - muzyka plus obraz, powinna dać jasny przekaz: po co są takie wredne typy jak my i co chcemy powiedzieć naszą muzyką. A więc ludziska przestańcie narzekać!!! Życie jest zajebiste i cieszcie się, że nie ma Was tam, gdzie inni mają gorzej!

 

Dzięki za wywiad!

Rozmawiał: Artur Kasprzyk

Komentarze  

 
0 # BeataM 2011-12-16 15:40
Spodziewałam się wywiadu w tym właśnie stylu, ale nie spodziewałam się, że będę mogła przeczytać tak dużo mądrych rzeczy o muzyce i życiu Pozdrawiam Cię Adamie i tak trzymaj ;).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dariusz Mirash 2011-12-17 09:37
Pozdrawiam Adamie, do zobaczenia!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Zespół

FZ tworzy:5134 zespołów
25670 muzyków
Dodaj zespółZnajdź zespół
 

Przeczytaj również...

Zapraszamy do lektury krótkiego wywiadu ze Zgredybillies                        
„To prawdziwy amerykański rock prosto z Warszawy. Jeden z tych zespołów, na których koncert wpadasz przypadkowo, a potem chcesz, żeby grali co tydzień” –...
Eris Is My Homegirl, to muzyczne objawienie ciężkiego grania z programu „Must Be The Music”.  Korzenie zespołu sięgają listopada 2008, lecz ...
Zapraszamy do lektury wywiadu z Romanem Bereźnickim - liderem grupy Lecter                      
Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Dawidem Portaszem z zespołu Jafia Namuel                
O muzyce Neurasji trudno powiedzieć jako o muzyce konkretnego nurtu. To oryginalna, zmierzająca w kierunku rockowej alternatywy twórczość, na którą...
Zespoły, które składają się wyłącznie z przedstawicielek płci pięknej należą w naszym kraju do rzadkości.                 ...
Blindead – jeden z najważniejszych zespołów nie tylko krajowego post-metalu, zakończył niedawno promocję swojego ostatniego albumu "Afflliction XXIX II...
Zapraszamy do przeczytania wywiadu z półfinalistą Eliminacji do Przystanku Woodstock.                  
Neuronia znowu wchodzi do studia. Zapraszamy do lektury wywiadu!                

Partnerzy

Przystanek Woodstock FestivalFundacja Wielka Orkiestra Świątecznej PomocyINVESTcon GROUP S.A.OwsiakNet.pl - Portal Pozytywnych InformacjiIzabelin StudioJedynka Polskie Radio
PolsoundESS AudioAplauz AudioSalony Muzyczne RIFFCopernicus Center Fundation

Współpracujemy z...

Klub.fmStowarzyszenie SAWPModern RockUnited VisionMLWZKlub FABRIKA PoznańJimiWayRockMetal.plRadio WoodstockMusic Machines