
Znacie Power Of Trinity? Pewnie większość z Was tak. Nie sposób było nie słyszeć o tym zespole łączącym mocniejsze brzemienia z reggae. Niedawno wydali swoją drugą płytę i z tego powodu przeprowadziliśmy krótką rozmowę z wokalistą Kubą Koźbą i gitarzystą Łukaszem Cyprysem.
Power Of Trinity istnieje już od 1996 roku, to szmat czasu. Mnóstwo doświadczeń, jest coś złego w graniu na scenie?
Jakub Koźba: Wydaję mi się, że nie. Zależy co się robi na tej scenie. A doświadczeń faktycznie moc, raczej pozytywnych…
Naprawdę nic Was nie wkurza? No, trochę rozumiem to pozytywne podejście.
Łukasz Cyprys: W graniu koncertów? Gdyby tak było pewnie dawno byśmy już tego nie robili… My zawsze staramy się dawać z siebie 100%. Wiadomo, że bywają gorsze dni i nie zawsze wszystko idzie tak jakbyśmy tego chcieli. Najważniejszy na koncertach jest przepływ energii z publiką. Jeżeli tego nie ma to gra się ciężko. Szczęśliwie rzadko się to zdarza.
Jak czujecie się z faktem bycia wydawanym przez S.P. Records? Kultowe wydawnictwo, prawda? Ale teraz chyba coś się u was zmieniło.
Jakub Koźba: Teraz wydaje nas MJM Music PL i muszę przyznać, że porównując na tym etapie wydawnictwa, to S.P Records wypada blado. Cieszymy się ze zmiany, warto być w wytwórni, która wierzy w to co robisz i której zależy.
No wydaje mi się, że tutaj zaczyna się ta słabsza strona muzyki.
Łukasz Cyprys: Nam tylko zależy żebyśmy byli traktowani poważnie. Muzyk, wytwórnia, każdy powinien znać swoją rolę w tym całym „muzycznym biznesie”. My wolimy grać i komponować utwory.
31 października pojawiła się wasza nowa płyta „Loccomotiv”, skąd to nawiązanie do pociągów? Próbowaliście stworzyć „muzykę drogi”?
Jakub Koźba: Pociągi stały się nierozerwalną częścią naszego życia :) ,ponieważ często kursuję z Warszawy do Łodzi i z powrotem, obserwuję i słucham ludzi w przedziałach. Miliony tematów, świetnych do zmiany w teksty piosenek. Część zmyśliłem, część jest prawdziwa. Muzyka drogi – pewnie jak w dobrym westernie :)
Nigdzie nie mogłem znaleźć informacji o osiągnięciach Power Of Trinity na przeglądach i festiwalach (oprócz jednego). Nie przykładacie do tego uwagi?
Jakub Koźba: Przykładamy i to dużą, największym jak dotąd była wygrana w Młodych Wilkach, od niej zaczęły się pierwsze wydawnictwa… Natomiast w paru festiwalach weźmiemy jeszcze udział na pewno.
W waszym teledysku „Kto?” występuje Wojciech Mecwaldowski, świetny aktor. Jak doszło do tej współpracy?
Jakub Koźba: Opus film, który realizował dawno temu ten klip zaproponował młodego, zdolnego aktora. Świetny facet, od razu przypadliśmy sobie do gustu.
Znacie się także z panem Zbigniewem Hołdysem? Kuba Koźba występował w projekcie Kosmos? W twórcach płyty „Hołdys.com” nie jest podany. Dziwne, dlatego pytam.
Łukasz Cyprys: Kuba występował ze Zbyszkiem w składzie typowo koncertowym. Materiał ten nie był nigdzie rejestrowany, więc trudno tutaj mówić o twórcach płyty. Materiał prezentowany przez nich na koncertach był o ile się nie mylę, w całości autorstwa Hołdysa, no może z wyjątkiem piosenki „Chodź ze mną” z naszego repertuaru (swoją drogą ciekawie zaaranżowana wersja). O szczegóły współpracy trzeba by było zapytać Kubę :)
Minimalizm waszej strony internetowej powala :) Wszystko co potrzebne jest tam zawarte, ale odczuwam, że nie przykładacie zbyt dużej uwagi do promowania się w internecie. Więc jak to jest? Warto, nie warto?
Jakub Koźba: Warto, warto, robimy wszystko od nowa, więc staramy się sprzęgnąć wszystkie narzędzia promocji – nowa płyta, nowa wytwórnia i nowe formy promocji .
Wszyscy pytają Kubę Koźbę o Sonic Trip. Czy to nie męczące wracać do tej konkretnej przeszłości?
Jakub Koźba: Spoko, nie przeszkadza mi to. Pytajcie częściej :) Przeszłość do tego jest aby wracać…
I na koniec małe słówko dla fanów.
Jakub Koźba: Pozdrawiam Czytelników i zapraszam do lektury płyty Loccomotiv. Myślę, że o nas jeszcze usłyszycie.
Dziękuję za wywiad!
Rozmawiał: Filip Szyszkowski
Foto: Kulikowski i Żukowski (pl-pl.facebook.com/OfficialPowerOfTrinity)