Eliminacje 2012_2




Wywiady z zespołami „Tylko twórcze myślenie gwarantuje krok do przodu” - wywiad z zespołem Parassol


 

Pochodzicie z Solca Kujawskiego – jak wygląda scena muzyczna w Solcu. Macie możliwość grania u siebie w mieście, dysponujecie salą prób?

 

Faktycznie korzenie zespołu pochodzą z Solca Kujawskiego. Zaczynaliśmy w tym mieście przygodę z muzyką reggae. Obecnie po kilku personalnych roszadach skład "Parassola" tworzą 4 osoby z Torunia oraz 2 osoby z Solca. Co do sceny w samym Solcu to nic się raczej nie dzieje. Jest taki zespół popowo-rockowy Roan i był też fajny reggaowy skład Trzy Kolory Świata, ale z tego co nam wiadomo, aktualnie zespół chyba nie funkcjonuje, a szkoda. Nie mieliśmy zbyt wielu okazji do grania w tym mieście. Koncerty które tam graliśmy były w zasadzie organizowane przez nas samych. Jeśli chodzi natomiast o Toruń i Bydgoszcz to oczywiście stamtąd pochodzą dwie pierwszoligowe kapele reggae - Paraliż Band i Dubska. To jest w tej chwili czołówka muzyki reggae w Polsce, znamy się i w miarę możliwości gramy razem ze sobą.

 

A jeśli chodzi o tę historię z salą prób to najpierw próbowaliśmy się w soleckim Domu Kultury, który na czas remontu został zamknięty i zostaliśmy na lodzie. Potem przez moment graliśmy w garażu u Pawła wokalisty, w międzyczasie w salonie w domu Wicia (he he), później z kolei znaleźliśmy super miejscówę w Toruniu, ale okazało się, że nasze granie przeszkadza wszystkim naokoło i po dwóch tygodniach musieliśmy się wyprowadzić. Było to bardzo trudne, bo przed nami była wizja trasy koncertowej promującej płytę, a my nie mieliśmy gdzie się do niej przygotować. Te problemy jednak nas nie załamały, a wręcz przeciwnie – dodały nam energii, aby mimo tego dać z siebie wszystko i pokazać się na koncertach z jak najlepszej strony. Obecnie mamy kanciapę w Solcu.

 

Napisaliście, że Wasza twórczość to wypadkowa gustów wszystkich członków zespołu. Jak bardzo różnią się Wasze inspiracje?

 

Bo to prawda. Jesteśmy składem z różnymi gustami muzycznymi. Niektórzy z nas prą w nowocześniejsze granie (np. basista), inni uwielbiają stare brzmienia, typowo rootsowe granie, a nasz perkusista z kolei łoi też na bębnach w kapeli rockowej. Spektrum jest więc bardzo szerokie – od Led Zeppelin aż do Fisza i Emade. To jest niesamowite, że mimo takiego rozrzutu łączy nas miłość do reggae, łączy nas ten specyficzny puls.

Każdy z nas stara się coś swojego przemycić do tej muzyki. Czasem tak sprytnie, aby pozostali się nie zorientowali (ha ha). Nowe rzeczy, które teraz powstają są inne niż na płycie. Jest przecież inna sekcja rytmiczna (serce reggae), a wiadomo nowe serce – nowy organizm. Wszyscy widzimy jednak wspólny mianownik.

 

Na Ostróda Reggae Festival zostaliście laureatem Konkursu Młodych Polskich Zespołów Reggae. Jakie korzyści wynosicie z brania udziału w konkursach tego typu?

 

Przede wszystkim doświadczenie. Ostróda otworzyła nam drzwi do częstszego koncertowania. Niestety po konkursie zmieniło się dosłownie wszystko i dokładnie nie w tę stronę w którą powinno. Odszedł od nas basista, o czym wiedzieliśmy już wcześniej, ale największym ciosem było odejście perkusisty, założyciela, pomysłodawcy i poniekąd bardzo dobrego kolegi- Kuby. Musiał wyjechać za granicę za chlebem. Trzeba było się z tym pogodzić. Przez kolejny rok próbowaliśmy z różnymi perkusistami, ale strzałem w 10 okazało się przyjście Kamila. Po roku posuchy, wszystko się zaczęło na nowo nam układać: mamy na koncie długo wyczekiwaną płytę, promującą ją trasę koncertową, świetnego managera i wygląda na to, że dobrą salę prób. Tylko grać dalej!

 

Do czego nawiązuje tytuł Waszego debiutanckiego albumu „Krok do Przodu”?

 

Tytuł naszego albumu idealnie obrazuje ten czas po Festiwalu. Zrobiliśmy krok na przód wygrywając konkurs, po czym cała sytuacja ze składem oraz brakiem sali do gry spowodowała cofanie się o co najmniej 2 kroki do tyłu. Te wszystkie przeciwności mają swój wydźwięk w tytułowym utworze "KROK DO PRZODU". Płyta jest naszym debiutanckim nagraniem, a z tymi to bywa zazwyczaj tak, że są krokami do przodu. I nie chodzi nawet o samo wydanie płyty, ale przede wszystkim o to, że nagrywanie numerów w studio to najlepsze warsztaty dla takich muzyków jak my. Każda godzina tam spędzona też jest naszym krokiem do przodu.

 

Jak przebiegał proces nagrywania płyty?

 

Płytę nagrywaliśmy w STUDIO MADŻONGA w BYDGOSZCZY u Jarka Hejmanna perkusisty grupy "DUBSKA". Sam proces nagrywania był interesujący. To było dla większości z nas pierwsze zetknięcie ze studyjnym warsztatem. Miło wspominamy ten czas aczkolwiek było to bardzo czasochłonne doświadczenie. Piętrzyły się trudności (trudności mamy chyba wpisane w zespół), nagrywanie przeciągało się, ale chyba tak musiało być. Dzisiaj nasze brzmienie ewoluuje, chcemy się rozwijać a co za tym idzie inwestować w nowe instrumenty.

 

Skąd pomysł na okładkę, która jest dość oryginalna?

 

Tomek, nasz klawiszowiec jest pomysłodawcą i autorem tej okładki. Cieszy nas opinia jej oryginalności. Faktem jest, że podąża ona za popularną ostatnimi czasy modą na motywy retro. Przykład ten, zainspirowany byle jaką kulturą wizualną z czasów Polski Ludowej, wydaje się być lekko "obciachowy", ale bynajmniej nie o ironię chodziło. Celem było zachowanie pamięci po zanikających przedmiotach i drukach rodem z poprzedniego systemu politycznego. Jak wiadomo, komunizm nie sprzyjał zróżnicowaniu. Dzięki niezmienionej przez lata formie opakowanie winylowego singla stało się kultowe. Sami należymy do pokolenia osób, które jeszcze pamiętają PRL-owską rzeczywistość, ale nie tyle dobrze, by ją źle wspominać. Uznaliśmy, że okładka z duchem przeszłości będzie idealną ilustracją tego, co w środku, czyli utworów przywołujących wspomnienia z lat 80-tych.

 

Napisaliście: „Na rynku muzycznym jest pełno nowoczesnego grania, z mnóstwem elektroniki, wyszukanych beatów. Nasza muzyka na tej płycie to nie jest to, co dziś produkuje się na kilogramy”. Nie podoba Wam się to jak prezentuje się współczesny polski rynek muzyczny?

 

Jesteśmy bacznymi obserwatorami polskiej sceny muzycznej. Słuchamy jej od kilkunastu lat. Dziś scena  już dojrzała. Są zespoły top (Vavmuffin, Bakshish, Jafia Namuel, Maleo, Jamal. Marika, Dubska, Paraliż Band ) które potrafią zapełnić kluby w całej Polsce. Wychodzą dobre produkcje ( wyżej wymienione kapele), pojawiają się nowe zespoły i sound systemy, festiwale (Ostróda, Afryka, One Love ). Jeszcze jest działka mediów (Czwórka), część koncertowo – wydawnicza (Offside, Zima, Karrot Komando) i wiele innych działek. Najważniejsze, że ludzie którzy dziś aktywnie uczestniczą w tej scenie robią to profesjonalnie. Pewnie, że nie wszystko nam się podoba. Polski rynek muzyczny czerpie garściami z Europy Zachodniej czy też Stanów. Jakoś tak nic nie potrafimy swojego wymyślić. Wiele rzeczy jest stamtąd kopiowanych. Trochę to smutne. Lubimy granie proste ale przede wszystkim z pomysłem!

 

W jaki sposób doszło do współpracy z wytwórnią Zima?

 

 

Numer do Zimy dostaliśmy od Ławy. Zadzwoniliśmy, miło sobie pogawędziliśmy, wysłaliśmy mu naszą płytkę i ruszyło. Nasz kontakt był głównie telefoniczny i mailowy, osobiście spotkaliśmy się dopiero na tegorocznej Ostródzie, kiedy projekt już zmierzał do finału. Bardzo się cieszymy, że są w naszym kraju tacy ludzie jak Zima, pewnie nie ma ich wielu, którzy mają jeszcze wiarę i chęć wydawać debiutanckie płyty tak mało znanych zespołów jak nasz. Wielki ukłon od całego zespołu.

 

Jesteście w trakcie trasy koncertowej – z jakim przyjęciem spotykacie się do tej pory?

 

To prawda. Jesteśmy w trakcie promocji naszego debiutanckiego krążka. Dzięki życzliwości zespołu "DUBSKA" i ich managera Ławy, teraz także i naszego, co niewątpliwie nastraja nas mega pozytywem, mamy możliwość promowania się na koncertach w różnych miejscach. Każde miasto, klub ma swój własny klimat i ludzi którzy go tworzą, ale dotychczas spotykaliśmy się z niesamowitą życzliwością publiczności. To nakręca! Na każdym koncercie jest dobry odbiór, płyty schodzą, atmosfera i klimat towarzysko - muzyczny świetny. Ludzie naprawdę łapią z nami kontakt. Niesamowite uczucie. Wręcz każdy koncert to magia. To dzięki tym ludziom pod sceną, my czujemy się spełnieni. Mamy ogromny szacunek dla każdego, który przyjdzie nas posłuchać. My gramy jako pierwszy zespół i za każdym razem schodzimy z chłopakami ze sceny spoceni i wypompowani. Cieszę się, że możemy ogrywać się scenicznie, nabierać tego szlifu i pewności siebie. Przy okazji - Pozdrawiamy Dubska , Miasto i całą ekipę (Ława, Smok, Zasad)!

 

Jakie planujecie kolejne kroki do przodu?

 

Oprócz dalszych koncertów to planujemy, jak wspomnieliśmy wcześniej, przygotować materiał na kolejną płytę. Nic o niej nie wiemy, ale już teraz rodzi się chęć wejścia do studia, podłubania przy ścieżkach, kombinowania. Ogólnie rzecz ujmując, chcemy być twórczy, bo tylko twórcze myślenie i działanie gwarantuje nam kolejny krok do przodu.

 

Powodzenia i dzięki za wywiad!

 

Rozmawiał: Jakub Sommefeld

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Zespół

FZ tworzy:5134 zespołów
25670 muzyków
Dodaj zespółZnajdź zespół
 

Przeczytaj również...

Zapraszamy do lektury krótkiego wywiadu ze Zgredybillies                        
„To prawdziwy amerykański rock prosto z Warszawy. Jeden z tych zespołów, na których koncert wpadasz przypadkowo, a potem chcesz, żeby grali co tydzień” –...
Eris Is My Homegirl, to muzyczne objawienie ciężkiego grania z programu „Must Be The Music”.  Korzenie zespołu sięgają listopada 2008, lecz ...
Zapraszamy do lektury wywiadu z Romanem Bereźnickim - liderem grupy Lecter                      
Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Dawidem Portaszem z zespołu Jafia Namuel                
O muzyce Neurasji trudno powiedzieć jako o muzyce konkretnego nurtu. To oryginalna, zmierzająca w kierunku rockowej alternatywy twórczość, na którą...
Zespoły, które składają się wyłącznie z przedstawicielek płci pięknej należą w naszym kraju do rzadkości.                 ...
Blindead – jeden z najważniejszych zespołów nie tylko krajowego post-metalu, zakończył niedawno promocję swojego ostatniego albumu "Afflliction XXIX II...
Zapraszamy do przeczytania wywiadu z półfinalistą Eliminacji do Przystanku Woodstock.                  
Neuronia znowu wchodzi do studia. Zapraszamy do lektury wywiadu!                

Partnerzy

OwsiakNet.pl - Portal Pozytywnych InformacjiIzabelin StudioJedynka Polskie RadioPrzystanek Woodstock FestivalFundacja Wielka Orkiestra Świątecznej PomocyINVESTcon GROUP S.A.
PolsoundESS AudioAplauz AudioSalony Muzyczne RIFFCopernicus Center Fundation

Współpracujemy z...

JimiWayLion Stage ManagementRadio PiKTattoo FestG-Unit RecordsFantom MediaCentrum Kultury RotundaPortal muzyków i realizatorów Realizator.plBasheshGitarzysta