
Savetest to młody zespół z Kostrzyna Wielkopolskiego grający rocka od 2008 roku. Występy na scenie rozpoczęli od II Rockowych Andrzejek u siebie w mieście. Przez zaledwie trzy lata udało im się zdobyć sporo nagród i odnieść kilka sukcesów. Grali przed Acid Drinkers i None, brali udział w licznych krajowych przeglądach i festiwalach rockowych, między innymi: Syców Rock Festiwal, Gorzowski Festiwal Rockowy, Spring Rock Festiwal oraz Summer Rock Festiwal. Na II Międzyrzeckim Festiwalu Zespołów Rockowo Bluesowych wokalistka zespołu otrzymała nagrodę specjalną,natomiast na Dobrych Rockowaniach w Czerwonaku wyróżniony został gitarzysta. Sukcesem muzyków zakończył się także udział w festiwalu Rock z Mikołajem w Koninie, gdzie grupa zajęła II miejsce.
Co daje zespołowi Savetest udział w przeglądach, jak podchodzą do wyróżnień, czy łatwo młodemu zespołowi zaistnieć – tego wszystkiego dowiecie się z naszego wywiadu. Miłej lektury!
Kiedy zakładaliście Savetest w 2008 roku mieliście już jakieś doświadczenie związane z graniem w innych zespołach, czy to był Wasz pierwszy projekt?
Był to nasz pierwszy projekt. Kiedy zakładaliśmy zespół, każdy z nas dopiero zaczynał grać na instrumentach. Pochodzimy z małej miejscowości i nie było wielkich problemów aby znaleźć cały skład. Nie robiliśmy jakichś specjalnych castingów – po prostu lubiliśmy grać ten sam gatunek i jakoś się znaleźliśmy.
Wasz pierwszy występ to Rockowe Andrzejki. Jak to dzisiaj wspominacie?
To był nasz pierwszy przegląd, wspominamy to z uśmiechem. Naszym wokalistą był gitarzysta (śmiech) Istnieliśmy wtedy może cztery miesiące. Mieliśmy wtedy dziecinne marzenia o graniu koncertów, mieliśmy też nieco inną nazwę. Od tego czasu sporo się zmieniło...
Co daje zespołom udział w przeglądach tego typu?
Myślimy, że warto jeździć na przeglądy, sami jeździmy ostatnio sporo. Nawet nie chodzi o nagrody, ale po prostu o możliwość pokazania się w innych miastach. Z każdego przeglądu wyciągamy jakieś korzyści –poznajemy inne zespoły, nowe klimaty muzyczne i nabieramy doświadczenia. Potem nas już kojarzą: „ci byli tutaj i tutaj”, co też się opłaca. No i jest oczywiście jury, które wytyka błędy, które robimy i dzięki temu wiemy, co mamy poprawić. Taki przegląd to próba zmierzenia się z własnymi słabościami.
Jakie korzyści płyną z poznawania innych zespołów?
Powstaje fajne grono znajomych. Ludzie z innych formacji zapraszają nas do wspólnego grania, zapraszają na supporty i tak dalej. Ostatnio nawiązaliśmy bardzo dobre kontakty z zespołami z Gorzowa i Poznania. Zawsze potem możemy organizować coś wspólnie tak że są to przydatne kontakty.
Wskazówka od jury, która najbardziej Wam się przydała?
Ostatnio gitarzyści dostali nauczkę – chodziło o zgranie solówek . Jest jeszcze kilka rzeczy które musimy dopracować . Na początku nieco przymulaliśmy, trzeba było się otworzyć i wkładać w to więcej odwagi i energii ale chyba się udało i to z dobrym skutkiem.
Nie dostajecie samych pouczeń, ale też wyróżnienia - na przykład dla Waszej wokalistki i gitarzysty. Jak podchodzicie do nagród, które zdobywacie?
Są to miłe wyróżnienia. Ważne by podchodzić do nich z dystansem i żeby nie spoczywać na laurach.
Co uważacie za swój największy sukces do tej pory?
Naszym sukcesem na pewno jest nasz rozwój, wszyscy się ciągle szybko rozwijamy. Dwa lata temu graliśmy mało koncertów, zresztą już między naszym pierwszym, a drugim koncertem był straszny przeskok, teraz publiczność odebrała nas zupełnie inaczej. Zmienił się też nasz styl.
Czy był jakiś występ który utkwił Wam szczególnie w pamięci, gdzie publika przyjęła Was szczególnie dobrze?
Chyba najlepiej wspominamy występ przed None i Acid Drinkers w Kostrzynie. Najprzyjemniej nam się gra u nas w mieścinie, nie czujemy tu takiej wielkiej presji, jak w innych miejscach. Gdy jedziemy gdzieś dalej, mamy poczucie że trzeba dać z siebie wszystko by nas zaakceptowała publika. W Kostrzynie czujemy że jesteśmy u siebie i podchodzimy do tego bardziej na luzie. Wiadomo, że staramy się, aby pokazać nasz progres, ale nie ma tyle stresu.
Mówiliśmy o sukcesach, więc pomówmy teraz o porażkach. Co uważacie za największy błąd w historii funkcjonowania Waszego zespołu?
Naszym błędem było... ...no cóż , chyba brak posiadania dodatkowej struny (śmiech) Przed jednym z przeglądów straciliśmy strunę i nie mieliśmy żadnej zapasowej. Sklepy były zamknięte i mieliśmy naprawdę wielki problem... Przeciągaliśmy struny z innej gitary i zaczęły się kombinacje.
W pewnym momencie mieliście przerwę w działaniu zespołu. Z czego to wynikało?
Ta przerwa wiązała się z odejściem wokalisty. Zmiana składu nastąpiła z przyczyn obiektywnych. Szukanie odpowiedniego wokalu zajęło nam trochę czasu . Podczas przerwy pracowaliśmy, ale nie tak intensywnie jak wcześniej czy później już w nowym składzie.
Co sądzicie o polskim rynku muzycznym? Czy trudno się przebić młodemu zespołowi, żeby na przykład jego muzyka była puszczana w radiu?
Polski rynek muzyczny jest ogromny, tak jak każdy inny na świecie. Ciężko jest się wybić młodym zespołom, ponieważ takich jak my jest bardzo dużo. To wszystko sprawia, że konkurencja jest spora, dość dobra i nie jest łatwo się znaleźć na antenie. Wysyłając zgłoszenia na różnego rodzaju festiwale automatycznie jesteśmy puszczani w radiu, jak również korzystając ze znajomości z ludźmi z tej branży.
Czy korzystacie z pomocy managera?
Teoretycznie nie mamy managera, ale mamy za to tzw. Opiekuna Zespołu, który pomaga nam zajmować się sprawami dojazdu czy również wysyłania zgłoszeń na przeglądy. Pomaga nam również organizować różnego rodzaju koncerty i wspiera nas duchowo. Można powiedzieć, że jest naszym managerem, lecz on tak siebie nie określa.
Materiał, który gracie na koncertach to także nowe utwory. Informowaliście, że zbieracie fundusze na wydanie nowej płyty...
Fundusze są ciągle zbierane. Konkretna data nagrania drugiego demo lub może epki jeszcze nie jest znana, ale mamy zamiar zrobić to w najbliższym czasie. Fajnie by było przed wydaniem płyty jeszcze coś osiągnąć. Materiał będzie bardzo się różnił od tego co możemy znaleźć na pierwszym demo.
Pod jakim względem będzie się różnił?
Głównie technicznym - podnieśliśmy umiejętności, poprawiliśmy błędy. Na drugiej płycie będzie więcej zabawy muzyką, dźwiękami. Ta muzyka będzie nieco ambitniejsza. Przez 1,5 roku wszyscy uczyliśmy się na swoich błędach. Mamy nadzieje, że po nagraniu krążka częściej będziemy brani pod uwagę przez organizatorów przeglądów i koncertów. To co dzisiaj pokazujemy na koncertach bardzo różni się od tego co było na pierwszym demo. W Czerwonaku organizator powiedział nam, że słuchając naszej płyty spodziewał się po nas czegoś innego. Pozytywnie się zaskoczył, bo daliśmy sporo energii. Ciągle szukamy swojego stylu. Każdy z nas słucha różnej muzyki, różnych zespołów, mamy różne inspiracje. Chcemy to wszystko połączyć i mamy nadzieje, że wyjdzie z tego coś ciekawego.
Jak bardzo różnią się Wasze inspiracje?
Niektórzy z nas lubią posłuchać czegoś lżejszego, na przykład Offspring, a inni wolą cięższy metal. Nasza wokalistka słucha niemal wszystkiego. Uważamy, że w każdym stylu można znaleźć ciekawe rzeczy i potem kombinować, przenieść je na swój grunt.
Jakie są Wasze najbliższe cele poza nagraniem płyty?
Jesienią chcielibyśmy zrobić małą trasę koncertową po Polsce, mamy zamiar zagrać w kilku klubach. Przeglądy są dla nas szansą i sporo nam dają, ale niestety , często więcej dopłacamy aniżeli dostajemy a coś z tego chcielibyśmy odłożyć, aby potem to zainwestować w dalszy rozwój. Na początku czerwca weźmiemy udział w festiwalu Miasto Rocka w Babimoście , liczymy również że może dostaniemy się na III Summer Rock Festiwal w Sławie Lubuskiej i zagramy tam na początku lipca. Byliśmy tam w zeszłym roku i mamy bardzo fajne wspomnienia. Panowała świetna atmosfera, jest to festiwal na naprawdę na najwyższym poziomie. Natomiast w sierpniu wystąpimy na Siekierzyn Fest razem z takimi zespołami jak M.O.S.S.A.D, Zgon i inni.
A jak widzicie Wasz zespół za 10 lat?
Na pewno chcielibyśmy dalej grać i by muzyka nadal sprawiała nam przyjemność. Chcielibyśmy też spróbować zagrać za granicą. Byłoby to dla nas na pewno ciekawe doświadczenie, zagrać przed zupełnie inną publicznością. Mieliśmy już jedną ofertę grania w Niemczech, ale zrezygnowaliśmy z powodu braku doświadczenia i środków finansowych.
Teraz zgłosiliśmy się na festiwal w Czechach i ...... zobaczymy- może tym razem się uda.
W takim razie życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę!
Rozmawiał: Jakub Sommerfeld