Tony Macalpine




Eliminacje 2012 ludzie
Wywiady z zespołami Adam Kaczmarek, VOTUM: " Gdy tworzymy numery, nigdy nie mamy gotowego planu"

Mimo, że nie pływamy jeszcze w jacuzzi z szampanem i nie jeździmy mustangami GT (podkreślam jeszcze :) ), mamy już sporo doświadczeń z rynkiem muzycznym w Polsce za sobą...” - rozmowa z Adamem Kaczmarkiem, gitarzystą zespołu Votum.

 

Zanim przejdziemy do najbardziej mnie interesującego tematu Waszej najnowszej płyty, chciałbym zacząć od czegoś innego, dla mnie równie palącego – mam na myśli inicjatywę „Młoda Krew”. Skąd pomysł i jak wyglądaja pierwsze efekty?

Mimo, że nie pływamy jeszcze w jacuzzi z szampanem i nie jeździmy mustangami GT (podkreślam jeszcze :) ), mamy już sporo doświadczeń z rynkiem muzycznym w Polsce za sobą. Pamiętamy jak trudne, a jednocześnie fascynujące są początki zespołu - to mniej więcej tak, jak z początkiem związku z drugą osobą :). Nie graliśmy w Warszawie od ponad roku, chcieliśmy zorganizować wyjątkowy koncert, stwierdziliśmy, że chętnie zaprosimy do udziału w nim zespoły z krótkim stażem, aby tchnąć młodego ducha w wydarzenie. Postawiliśmy się w sytuacji gdyby to nam ktoś 5-6 lat temu zaproponował koncert na dużej scenie w profesjonalnym klubie i zapewnił promocję wydarzenia. Bylibyśmy wniebowzięci, tak się niestety nigdy nie stało :). Dlatego zorganizowaliśmy taką akcję - aby w jakiś sposób "odbić" sobie tę traumę z młodości (śmiech). Efekty?  Przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Nasza inicjatywa spotkała się z bardzo dużym odzewem. Zgłosiło się ponad 80 kapel z całej Polski (i nie tylko)! Były wśród nich zespoły dopiero zaczynające przygodę z muzyką, jak i starzy wyjadacze. Zespół Votum wybrał do wspólnego koncertu dwa z nich: INSIDE AGAIN oraz WILD SPIRIT. Podczas koncertu, oba zespoły potwierdziły, że był to słuszny wybór, bawiliśmy się świetnie.

 

Zastanawialiście się nad długofalowością akcji?

Zastanawialiśmy, zastanawiamy się i będziemy się zastanawiać. Zobaczymy jak to wszystko wyjdzie, oprócz cykliczności, tudzież paru edycji takiej imprezy, bierzemy również pod uwagę aspekt geograficzny :). Jeśli wyjdzie - może uruchomimy taką inicjatywę w różnych klubach w całej Polsce?

Mam nadzieję, że frekwencja i ilość ludzi zainteresowanych szukaniem w muzyce czegoś więcej niż tylko dźwięków, zaskoczy nas równie pozytywnie, co odzew na inicjatywę ze strony zespołów.

 

I ja mam taką nadzieję – jesteście zespołem, który bardzo imponuje mi swoim stosunkiem do innych kapel czy odbiorców Waszej muzyki. Choć na rynku jest ciężko a sami jeszcze musicie walczyć o ugruntowaną pozycję, wspieracie młodsze zespoły. Gdy opóźniła się premiera Waszej płyty – udostępniliście całość na Myspace, dając tym samym wyraz wielkiego szacunku dla fanów. To dziś raczej niespotykane podejście...

Wiesz, my wierzymy w karmę i w to, że kiedyś za te wszystkie krzywdy obudzimy się pewnego dnia i jednak zobaczymy te mustangi na parkingu pod domem (śmiech). Co zrobić, jest ciężko, nie ukrywamy tego – jest nawet potwornie ciężko, dzisiejszy rynek muzyczny wymaga od ciebie ogromnej wytrwałości i zaangażowania połączonego z wieloma wyrzeczeniami natury finansowej, odbija się to także bardzo na życiu prywatnym. Moim zdaniem serwisy muzyczne powinny przeprowadzić wywiady z żonami i dziewczynami muzyków (śmiech). Siedzimy w tym jednak, do tej pory się nie poddaliśmy i nie zamierzamy, a wręcz przeciwnie – na swój chory sposób, cały czas jakoś to nas motywuje do jeszcze większego wysiłku. A jeśli uda nam się odrobinę przy okazji pomóc innym i skrócić im nieco tą przeprawę, to uczynimy to z wielką chęcią. Odnośnie umieszczenia nagrań na Myspace – uznaliśmy, że to będzie uczciwe wobec ludzi, którzy spodziewali się w tym dniu ukazania się płyty.

 

Tak, wywiad z najbliższym otoczeniem muzyka mógłby wiele pokazać – na pewno więcej, niż on sam. Skoro już zaczepiliśmy o „Metafiction” - Wasze najnowsze wydawnictwo – album jest po premierze krajowej i ogólnoświatowej. Jak pierwsze podsumowania, wrażenia i prognozy?
Jeśli chodzi o nasze wrażenia to jak najbardziej pozytywne, cały czas zbieramy recenzje, pojawia się ich też coraz więcej z poza granic kraju, ponieważ Mystic rozesłał promopacki. Recenzje „Metafiction” w Polsce, mają bardziej przychylny charakter, niż w wypadku naszego debiutanckiego albumu „Time must have a stop”, usłyszeliśmy wspaniałe opinie od Piotra Kosińskiego z „Trójki”, Adama Droździka z radia „PIK”, oraz Artura Chachlowskiego z Krakowskiego Radia Alfa / Małego Leksykonu Wielkich Zespołów – aż się zaczerwieniliśmy (śmiech). Jaka będzie tendencja recenzji zagranicznych, na razie ciężko stwierdzić – póki co, nie zeszły poniżej 7.5/10 ale wszystko przed nami. Wrażeń nam ciągle za mało, cały czas funkcjonujemy w oczekiwaniu na wielki boom i zagraniczną trasę, lecz bliżej nam chyba do zorganizowania jej samemu (śmiech). Myślimy również intensywnie nad letnimi festiwalami zarówno w Polsce jak i poza nią.

Na przykład o Przystanku Woodstock?

Teoretycznie tak, aczkolwiek przy okazji naszego debiutanckiego albumu, dano nam do zrozumienia, że nie jest to stricte Woodstockowi klimat. Ale my, jak to my, mamy takie sugestie w wielkim poważaniu i próbujemy dalej, aż ich zamęczymy i zgodzą się w końcu (śmiech). Z nami czasem w tych kwestiach jest jak z takim grajkiem podwórkowym, któremu się płaci żeby przestał (śmiech).

 

Rozumiem, wracając do Metafiction – przy okazji „Time Must Have A Stop” rozmawialiśmy o literaturze, o Huxleyu... o czym możemy porozmawiać przy odsłuchu „Metafiction”?

Tak naprawdę o wszystkim. O istocie metafikcji, o naszym rozumieniu tego słowa i naszej formie jej zobrazowania. W przypadku „TMHaS” do każdego z tekstów przypisany był cytat z literatury, w wypadku „Metafiction” postawiliśmy na cytaty wprost ze srebrnego ekranu. Są to obrazy, które inspirują i w ten czy inny sposób wpisują się w koncept całego albumu.

Metafiction" porusza temat relacji między umysłem artysty a światem realnym. Opowiada o przekroczeniu granicy między wytworem wyobraźni będącym fikcją - słowem przelanym na papier - a życiem codziennym, czyli realną egzystencją. Można powiedzieć, że to taka swoista schizofrenia, kiedy to, co napisałeś na potrzeby książki, scenariusza, zaczyna żyć swoim życiem - twoim życiem. Zastanawiałeś się kiedyś co by było, gdyby twoje słowo miało moc sprawczą? Bohater „Metafiction”, zaczyna w pewnym momencie sądzić, że dysponuje taką siłą sprawczą. Kiedy ktoś bliski mu umiera, w okolicznościach łudząco podobnych do opisanych w stworzonym przez niego scenariuszu, zaczyna się obwiniać się za to, co się stało, traci rozum, pragnie końca, rzuca się z okna, uderza o bruk. Chce wyzwolenia. Ale ono nigdy nie nadchodzi, a ten skok staje się tylko drogą do jeszcze większego cierpienia.

 

A jak wpisuje się w to muzyka? Książka czy film to historie opowiedziane. Muzyka to chyba coś na pograniczu opowieści, którą się opowiada i która dzieje się w czasie opowiadanym. Zgodzisz się?

Zdecydowanie tak. Gdy tworzymy numery, nigdy nie mamy gotowego planu, czasem jest tak że tekst powstaje pierwszy, czasem zaczynamy od kompozycji, a Maciek (wokalista) wybiera jeden z tekstów wcześniej napisanych pod koncept lub – równie często wymyśla zupełnie nowy. W ten sposób koncept, który sobie zakładamy na początku ewoluuje pod wpływem muzyki i tekstów, nigdy nie wiemy w zasadzie jak historia się skończy . Inspiruje nas bardzo – poza szeroką od A do Ż gamą nurtów muzycznych – muzyka filmowa, różnej maści soundtracki, których przecież głównym zadaniem jest tworzenie kolejnej warstwy w opowiadanej historii. U nas tak jak w filmie, jest warstwa zawierająca treść - czyli teksty, warstwa dźwiękowa - czyli muzyka i warstwa wizualna – wizualizacje multimedialne podczas koncertów.

 

Adamie, powoli zbliżamy się ku końcowi – nie wiem, jak wielu czytelników dotrwało do tego momentu:) Chciałbym zapytać Cię o kondycję polskiego rynku muzycznego. Ją ją oceniasz?

To temat na długą dysputę, a najlepiej na otwartą debatę publiczną. Taką z udziałem przedstawicieli rynku muzycznego – i nie mam tu na myśli np. Pana Hołdysa, który często występuje w tej roli jako „głos muzyków” tylko wielu przedstawicieli, także – a może zwłaszcza, z tak zwanego „podziemia”. Przedstawicieli wytwórni, ZAIKSu, dziennikarzy, samych muzyków i rzeczową dyskusję na zasadzie kawa na ławę. Niech wytwórnie, te małe i te duże, otwarcie powiedzą prostemu Kowalskiemu, który ściąga wszystko z Internetu i nie chodzi na koncerty bo piwo nie jest za darmo, jak cały proces przygotowań do płyty, zakupu sprzętu, wynajmu Sali prób, szukania kontaktów, podpisywania kiepskich umów i wreszcie wydawania płyty z zazwyczaj kiepskim nakładem i niskim lub zerowym zyskiem przy minimalnej promocji wygląda. Ufff. (śmiech). Myślę, że do takiej debaty prędko nie dojdzie więc chyba weźmiemy sprawy w swoje ręce i zaczniemy proces uświadamiania. Co do samego rynku – znani są znani z tego że są znani i są bogaci poprzez odcinanie kuponów, rynek na nową krew jest w zasadzie zamknięty chyba, że po znajomości się kogoś nowego dopchnie. Moim zdaniem nie uświadczysz w mainstreamie sytuacji w której ktoś zaprasza mało znany zespół na występ na podstawie przesłuchanej płyty i tego „że mu się spodobało”. Prawdziwych pasjonatów i ludzi wrażliwych na muzykę nie dopuszcza się aż tak wysoko do procesu decyzyjnego.

 

Amen. Adamie, bardzo dziękuję za rozmowę – ostatnie słowo należy do Ciebie.

Dziękuję bardzo rozmowę oraz za ciepłe słowa, wiem, że trochę narzekałem na końcu, ale tak sytuacja wygląda (śmiech). Serdecznie zapraszam wszystkich na naszą stronę MySpace: http://myspace.com/votumband jeżeli chcecie zapoznać się z naszą twórczością, a na http://votumband.pl znajdziecie wszystkie bieżące informacje na temat koncertów i tego co u nas słychać. Zapraszam również już teraz na Ino Rock Festiwal 2010 - 11 września, na którym zagramy obok takich zespołów jak: ANATHEMA, OZRIC TENTACLES i AIRBAG. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających Fabrykę Zespołów!

 


Rozmawiał Paweł Boroń

Zdjęcia: www.votumband.pl

www.myspace.com/votumband

 

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

FZ tworzy:4816 zespołów
24080 muzyków
Dodaj zespółZnajdź zespół
 

Przeczytaj również...

Poparzeni Kawą Trzy to kapela składająca się z dziennikarzy RMF, Radia Zet i TVP. W jej składzie są: Wojciech Jagielski, Jacek Kret, Roman Osica,...
Spotkaliśmy się z Michałem 'Miśkiem' Gabryelczykiem i Maciejem 'Koniu' Kończakiem, aby porozmawiać o: koncertach, polskim rynku muzycznym, ...
Tomasz Krzyżaniak. Lub też po prostu Krzyżyk. Były „fizyczny” Turbo oraz Armii, obecnie siła napędowa Luxtorpedy - to właśnie dzięki jego grze, ...
Dlaczego musieliśmy czekać na nową płytę aż 10 lat? Jak Lombard podchodzi do nowych trendów w muzyce? Jakie pokusy czyhają na muzyków? Co zespół sądzi o...
Jak Zeus podchodzi do sentencji w stylu: "jak coś jest dobre, w końcu się przebije"? Czy dograłby swoją zwrotkę nieznajomemu debiutantowi? Jakie płyty...
Czy Polacy mają szansę na zaistnienie za granicą? Co było kluczem do uzyskania Fryderyka? Czy muzyka Magdy Piskorczyk jest uniwersalna? Na co powinni...
Sztywny Pal Azji – niekoronowana legenda polskiego rocka lat 80, w zeszłym roku obchodzili 25 lecie swojego istnienia.  Udało nam się namówić na...
Mean Machine to zwycięzcy naszego konkursu przeprowadzonego wspólnie z Black Cat Studio.                 Mean Machine to zwycięzcy...
Bywalcy koncertów zespołu Strachy Na Lachy, na pewno zastanawiali się nad tajemniczym Włochem, który w swoim ojczystym języku wykonywał razem z nimi...
Jaki błąd popełnił VNM? Kogo z młodych raperów by wyróżnił? Czym będzie różnił się nowy album od De Nekst Best? Czego w polskim rapie brakuje najbardziej?...

Partnerzy

Izabelin StudioPrzystanek Woodstock FestivalINVESTcon GROUP S.A.Jedynka Polskie RadioOwsiakNet.pl - Portal Pozytywnych InformacjiFundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
Aplauz Audio

Współpracujemy z...

TABASCO - Event Marketing i Produkcja TelewizyjnaG-Unit RecordsModern RockMLWZGitarzystaSWAMBasheshPerkusistaLion Stage ManagementFantom Media