| Justyna Krysiak, wokalistka Vena Valley - "Zależy nam na stworzeniu magii..." |
|
|
|
| Wpisany przez Paweł Boroń |
| Wtorek, 29 Grudzień 2009 14:28 |
|
Czy wyobrażaliście sobie kiedyś pogoń za białym królikiem? A może każdy nieświadomie tkwi w nieustannej gonitwie za tym, co nieosiągalne? Czasem okazuje się jednak, że obrany cel można zdobyć – ciężką pracą, uporem, talentem lub wdziękiem. Mieszanki tego wszystkiego użył zespół VENA VALLEY, pozwalając nam zapoznać się ze swoją oryginalną twórczością i porywając nas w tajemniczy świat przepełniony ciężkimi, posępnymi brzmieniami okraszonymi iście anielskim wokalem... Rozmawiamy z Justyną, wokalistką zespołu VENA VALLEY.
Witam serdecznie. Skąd pomysł na nazwę zespołu? Dlaczego akurat VENA VALLEY? Nazwa VENA VALLEY powstała dawno temu. Wiele osób przewinęło się przez zespół a nazwa pozostała z sentymentu. VENA VALLEY w tłumaczeniu to „Dolina Natchnienia”. Dla nas jest to miejsce z którego pochodzi nasza muzyka.
Czy trudno jest wybić się na scenie rockowej z kobietą na wokalu? Nie da się ukryć, że przecież ciężkie brzmienia są domeną twardych mężczyzn… Równie dobrze domeną mężczyzn może być gotowanie i sprzątanie ;) Zatem - równie dobrze - domeną kobiet może być rockowe granie. Pasja i wkładanie w to wiele serca, to jedyny sposób, by pokazać innym swoją prawdę. Nie ważna jest więc płeć czy wiek.
Jak wyglądała praca nad Waszą debiutancką płytą? Czy towarzyszyły jej potoki łez, hektolitry krwi i galony potu? Utwory z płyty „Playground” powstawały przez kilka lat. Ostatecznie, po
Justyno, czy trudno jest wytrzymać pracę w studio, koncerty i próby z samymi chłopakami dookoła? Dochodzi między Wami do spięć? A może trzymasz ich wszystkich w ryzach? Ja jestem bardziej ciekawa czy chłopaki wytrzymują ze mną... Zestaw pięciu osobowości, gdzie występuje tylko jedna kobieta to mieszanka wybuchowa, która może okazać się niewypałem. Na szczęście, rozumiemy się świetnie i cieszę się, że chłopaki godzą się na moje pomysły dotyczące sesji (które współorganizuje), projekty, scenariusze teledysków czy scenografiękoncertową. Muszę przyznać, że jestem bardzo wymagająca pod tym względem. Jeśli chodzi o pracę w studio czy koncerty, jest to najwspanialsza katorżnicza praca, jaką można sobie wymarzyć.
Polska scena rockowa rozwija się? Jak oceniasz polskie kapele w stosunku do poziomu europejskiego czy nawet światowego?
Oczywiście, że się rozwija. Nagrać w obcojęzycznym języku kawałki, wypracować własne brzmienie i porządnie pracować na sukces. Tylko najważniejsze jest to by nie wstydzić się swoich korzeni. Pokazać siebie wśród światowych artystów bez sztucznego pozoranctwa!
Większość Waszych tekstów powstaje w języku polskim. Czy, nie śpiewając po angielsku, można się wybić? Jestem Polką i to jest naturalne, że w tekstach emocje wolę opisać w ojczystym języku. Jeśli kiedyś poczuję potrzebę, by usłyszał nas świat, to na pewno takie teksty powstaną.
Wasz prywatny gust muzyczny ma wpływ na Waszą muzykę? Czego VENA VALLEY słucha na co dzień? Mamy zbliżone gusta muzyczne. Na pewno jest to mocne rockowe granie, progresywne klimaty oraz elektroniczne dźwięki. Pink Floyd, Mars Volta czy Air najlepiej rozjaśnia umysł do tworzenia. Zależy nam na stworzeniu magii, która będzie wyróżniać VENA VALLEY.
Coraz częściej początkujące (i nie tylko) zespoły umieszczają całe swoje płyty w sieci, umożliwiając słuchaczom darmowy kontakt z muzyką. Co sądzisz o takim pomyśle? Opłaca się? Bylibyście skłonni zrobić coś takiego? Na pewno tak by się stało, gdybyśmy nie znaleźli wydawcy. Jednak w dobie internetowych majsterkowiczów nie jest to problem, by słuchać muzyki za darmo. Lepiej zafundować słuchaczom kawałki na myspace.
Skąd pomysł na sesję zdjęciową, której rezultaty można obejrzeć na Waszej stronie internetowej oraz w oprawie graficznej Waszej płyty? Moje pierwsze skojarzenie dotyczyło Alicji w Krainie Czarów – czy słusznie? Uwielbiam rzeczy i miejsca, które mają swoją historię. Szukałam odpowiednich, które mogły odzwierciedlić klimat utworów. Tematyką płyty jest przemijanie i szukanie bratniej duszy w postaci analizy umysłu pogrążonego we śnie. W istocie to skomplikowana podróż, gonitwa gdzie przewijają się obrazy z dzieciństwa. przez kolejne wymiary czasu, absurdu i nieświadomości. Wszystko zostało zamknięte w haśle „plac zabaw”, Alicja z Krainy Czarów jest jak najlepszym skojarzeniem... Nie ukrywam, że jestem fanką bajek pisanych dla dorosłych. Nowa płyta będzie rozwinięciem tematu pogoni za „białym królikiem”. ![]()
Co VENA VALLEY planuje robić w najbliższej przyszłości? Nowy rok już owocuje kolejnymi datami koncertów. Podczas występów wykorzystamy wizualizację oraz scenografię, która przybliży cały obraz VENA VALLEY. Planujemy wiosną wejść do studia, nagrać materiał na nową płytę i znaleźć wydawnictwo.
Dziękuję za wywiad, życzę Wam powodzenia na rynku muzycznym i do zobaczenia na koncertach! Dziękujemy serdecznie i do zobaczenia na koncernach!
Rozmawiała Marta Przydanek
|


Justyna Krysiak, wokalistka Vena Valley - "Zależy nam na stworzeniu magii..."







ostrym liftingu zostały nagrane pod koniec 2007 roku. Wiele pomysłów rodziło się dopiero w studio. Nie będąc pod presją czasu, mogliśmy spokojnie dokończyć zamysł. W tym czasie nakręciliśmy clip do utworu „Odchodzisz”. Zdjęcia wykonaliśmy zimą w opuszczonym pałacu. Cały klimat pracy po nocach w tym miejscu zainspirował nas do zwieńczenia okładki płyty i sesji zdjęciowej w tym właśnie klimacie.
