poniedziałek, 06, sierpień 2012

"Eksperymenty to nasza specjalność" - wywiad z The Colonists

 

"Najcenniejszą opinią, które do dziś zapamiętaliśmy, są słowa Bartosza Dziedzica: najważniejsze jest, żeby nie utracić swojej duszy jako muzyka, ale aby tworząc, nie ulegać wpływom ludzi z zewnątrz" - powiedział Michał Aibin z The Colonists w wywiadzie dla Fabryki Zespołów. Zapraszamy do przeczytania wywiadu z wokalistą zespołu, który odniósł już wiele sukcesów. Były to między innymi udział w elitarnych warsztatach Coke Live Festiwal, kwalifikacja do finału Sceny Machiny, czy podium konkursu T-Mobile Zrób Głośniej. Miłej lektury!


Jesteście zespołem, który wielokrotnie brał udział w różnych konkursach. Czy Waszym zdaniem warto brać udział w przeglądach i konkursach zespołów?

Zgadza się! Zawsze wychodziliśmy z założenia, że konkursy są jedną z okazji popularyzacji naszej twórczości. Dodatkowo podczas konkursów dla młodych kapel, można usłyszeć wiele cennych opinii od bardziej doświadczonych muzyków oraz spotkać ciekawe i inspirujące osoby. Jeżeli nie trzeba jechać dla przeglądu na drugi koniec Polski, to zachęcamy młode kapele do częstego udziału w tego typu akcjach.

Braliście udział w warsztatach Coke Live Festival. Jak to wspominacie?
Warsztaty Coke Live kojarzą nam się z pierwszą EPką: "Homry". To dzięki tamtemu wydawnictwu dostaliśmy się do części warsztatowej festiwalu, podczas których usłyszeliśmy cenne opinie, nie tylko o płycie, ale i o sposobach nagrywania materiału, podejściu do branży muzycznej i show-biznesu. Najcenniejszą opinią, które do dziś zapamiętaliśmy, są słowa Bartosza Dziedzica: "najważniejsze jest, żeby nie utracić swojej duszy jako muzyka, ale aby tworząc, nie ulegać wpływom ludzi z zewnątrz". Oczywiście nie oznacza to, że nie słuchamy subiektywnych opinii, ale muzyka tylko wtedy jest prawdziwa, jeżeli jest tworzona prosto z duszy. Drugą opinią była opinia L.U.C.’a, który powiedział nam, by nie zniechęcać się trudnymi początkami w rozwoju 
zespołu, a konsekwentną pracą dla każdego przyjdzie odpowiedni moment. Warsztaty wywarły na nas ogromny wpływ, co słychać również na nowej płycie "Emotikona", która jest jeszcze lepiej nagrana i dopracowana.


Mówicie o sobie, że chcecie łączyć różne gatunki muzyczne w jedną całość. Póki co jest to alternatywny rock, rock progresywny oraz jazz. Czy myślicie o dalszych eksperymentach?
Eksperymenty to nasza specjalność (śmiech). A będąc zupełnie szczerym, to możemy powiedzieć, że w tej chwili pracujemy nad nowym materiałem, który znów nawiązuje do nowych klimatów. Nie chcemy zmieniać całkowicie swojego stylu, ale postaramy się pójść trochę w stronę grania zespołów takich jak "Queens of the Stonage", "Them Crooked Vultures", bądź "Dead Weather", dalej jednak grając alternatywnie.

Czy w przyszłości nadal będziecie śpiewali teksty zarówno w języku angielskim, jak i polskim? W jakim języku wolicie tworzyć?
To trudne pytanie i nie jest możliwa jednoznaczna odpowiedź. Do naszej muzyki bardziej pasuje wokal angielski, aczkolwiek trudno jest w Polsce grać muzykę tylko „po angielsku”, gdyż ląduje się w worku z muzyką zagraniczną. A wtedy dużo trudniej jest zaistnieć. Będziemy ukierunkowywać się na granie z polskimi tekstami, przemycając pojedyncze utwory w języku angielskim.

Ostatnio wrzuciliście na Facebooka recenzję płyty "Emotikona", gdzie dziennikarz pisze o Was, że Wasz rock nie jest do końca alternatywny. Jakbyście się do tego ustosunkowali?
Każdy ma prawo do swojej opinii, a publikując u nas tę recenzję pokazujemy, że jesteśmy otwarci na opinie dotyczące naszej twórczości. W dzisiejszych czasach gatunki muzyczne tak bardzo się przenikają, że jednoznaczna klasyfikacja określonej muzyki może być dyskusyjna i zdajemy sobie z tego sprawę.

Kilka dni temu, światło dzienne ujrzał Wasz teledysk do utworu "Skeet". Jak wyglądał proces jego tworzenia?
W maju pojawiły się pierwsze pomysły nakręcenia klipu z użyciem technologii GOPro. Minęło trochę czasu, aż znaleźliśmy Łukasza Pasiuta z Magic Works, który bardzo entuzjastycznie podszedł do naszej twórczości i stworzył ciekawą historię opowiadającą utwór. Dwa dni ciężkiej pracy po kilkanaście godzin i efekt końcowy możecie teraz ocenić i skomentować sami, do czego zachęcamy.

 

Skąd wziął się pomysł na tytuł płyty "Emotikona"?

Jadąc na nagranie z Wrocławia do Szczecina zastanawialiśmy się jak nazwać płytę oraz jak będzie wyglądała okładka do niej. Po dłuższej debacie, wspólnie stwierdziliśmy, że cała płyta mówi o emocjach. W dzisiejszych czasach trudno jest nam je przekazywać, coraz mniej jest prawdziwych rozmów, coraz więcej internetowych czatów, serwisów społecznościowych. Zanika umiejętność przekazywania uczuć. Wolimy używać emotikon, czyli znaczków i symboli, stąd taka nazwa płyty. Na okładce albumu widoczne jest, że zamiast twarzy ludzie mają emotikony. Mimo, że czujemy coś innego, boimy się to pokazać, przywdziewając różne maski. Poprzez płytę staramy się zaapelować jak ważne jest rozmawianie o uczuciach.

Niedawno nawiązaliście współpracę z wytwórnią Modern Rock Revolution. Jak do tego doszło?
W klasyczny niemal sposób. Wysłaliśmy płytę do oceny Piotrowi z MRR, a nasz materiał tak bardzo się spodobał, że zadzwonił z propozycją nawiązania współpracy, czego efekty widzimy już teraz.

Jakie macie doświadczenia związane z mediami muzycznymi w Polsce?
Dla młodych zespołów wiele drzwi w popularnych mediach jest niestety zamkniętych, ale staramy się krok po kroku kolejne otwierać i zdarzają się już pozytywne wyjątki.

Co chcielibyście osiągnąć w muzyce?
Chcielibyśmy, aby każdy kto interesuje się chociaż trochę muzyką rockową w Polsce, wiedział kim są "The Colonists" oraz abyśmy mogli pewnego dnia z dumą powiedzieć, że mamy swój własny styl.

Jakie są Wasze najbliższe muzyczne plany?
Mamy przygotowanych kilka niespodzianek, a także około sześciu, siedmiu koncertów zaplanowanych na przełomie sierpnia i września. Ale nie będę zdradzał za dużo i zaproszę na naszą stronę: facebook.com/thecolonists, gdzie wszystkie newsy będziemy na bieżąco publikować. 

Dziękujemy za wywiad!
Dziękuje za rozmowę. Michał Aibin, wokalista i gitarzysta zespołu The Colonists


Rozmawiał: Jakub Sommerfeld
Foto: www.facebook.com/thecolonists 

Kategorie Wywiady

Partnerzy

Współpracujemy