Przydatność – bezdyskusyjna. Wszyscy związani z branżą (i wielu tych niezwiązanych też) wiedzą, że nasz rynek jest całkowicie zależny czy wręcz sterowany. Działalność wszelkich inicjatyw i zjawisk podobnych do FZ wpływa korzystnie na to, czego możemy słuchać. W zasadzie nie istnieje rynek wydawnictw niezależnych. Owszem, wiele zespołów nagrywa i wydaje swoje płyty we własnym zakresie, ale ich odbiór jest bardzo ograniczony, nawet jeżeli uda im się trafić na półki sklepowe (tam też obowiązują wytyczne odnośnie tego, czego powinniśmy słuchać).
Dzięki promocji młodych, interesujących wykonawców mamy szanse posłuchać czegoś więcej niż to, co serwują nam „niezależne media”.
Działania – może trochę więcej energii? Przyznam się, że poza Eliminacjami do „Przystanku Woodstock” nie posiadam wiedzy o jakichś innych akcjach promujących „młode wilki”. Może jakaś działalność wydawnicza, połączona z promocją (stałą a nie okazjonalną) w mediach?
Sądzę, że FZ jest jak na razie jedynym miejscem, w którym możemy budować nasz wizerunek wśród młodych zespołów. Owszem, podejmujemy własne próby, jednak póki co Ohm Polska też jest młodą firmą i nasze możliwości są ograniczone. Oferujemy dobre produkty, jednak nie każdy może sobie na nie pozwolić. Chcielibyśmy mocniej włączyć się we współpracę z FZ, aby nie postrzegano nas tylko jako dystrybutora „sprzętu z wysokiej półki”, ale również dobrze znaną i dobrze kojarzoną markę oraz przyjazny zespół ludzi.
Przemysław Pochylski
OHM Polska Sp. z o.o.
Dodaj komentarz
Rynek o FZ