
Złoty Melon nie próżnuje - wydawnictwa dokumentujące na krążkach DVD występy z przystanku Woodstock, liczą już 38 pozycji, stając się tym samym największą tego typu muzyczną serią w Polsce. Kolejnym z koncertów zarejestrowanych w Kostrzynie nad Odrą, jest rewelacyjny show formacji Enej, który udowadnia ze polska publiczność ma wyjątkową słabość do folkowych dźwięków.
Siedmioosobowy ansambl z Olsztyna wydaje się być wprost stworzony do takich koncertów, skutecznie udowadniając, że nagroda Złotego Bączka nie została im przyznana bez powodu. Energia roznosi nie tylko widowiskowo i niezwykle radośnie prezentujący się zespół, ale także publiczność, która mimo upalnej aury daje z siebie wszystko. Niesamowity jest widok gigantycznego, sięgającego po horyzont tłumu, zgodnie skaczącego w gorącym rytmie ukraińskiego folku, zagranego z punkowym przytupem i doprawionego wibracjami spod znaku reggae i ska. Przy tych dźwiękach po prostu nie sposób usiedzieć w miejscu, nawet w zaciszu domowego ogniska. Podobna sprawa jest z niezwykle zaraźliwymi melodiami, które na długo instalują się w głowie słuchacza. Zresztą czy ktoś nie zna „Radio Hello”? Koncert ukazuje Enejów jako dojrzały zespół, w pełni panujący zarówno nad swoją muzyką, jak i publicznością, z drugiej strony posiadający jedyny w swoim rodzaju pierwiastek szaleństwa oraz niewyczerpane wręcz zapasy energii i młodzieńczej witalności. Na polskim rynku muzycznym folk co jakiś czas przeżywa kolejny renesans popularności - wystarczy przypomnieć sobie szaleństwo Bregovića z przełomu wieku, czy tez boom na góralskie klimaty sprzed kilku lat. Enej umiejętnie wpisuje się w ten nurt, na szczęście nie serwując publiczności odgrzewanych kotletów popitych siódmą wodą po kisielu, tylko zaskakująco świeży, wysokoprocentowy zastrzyk energii. Na kostrzyńskiej scenie czuje się niezwykle pewnie, potwierdzającym tym samym ze prawdziwą popularność odnieśli właśnie dzięki takim imprezom, a ich zwycięstwo w polsatowskim „Must Be The Music” było tylko oczywistym postawieniem kropki nad „i”. Warto także wspomnieć ze o wsparciu wokalnym ze strony Wojtka Wojdy, lidera Farben Lehre w jednym z utworów, oraz wzruszającym finale, któremu towarzyszy obowiązkowe wręczenie Złotego Bączka, przez niezmordowanego Jurka Owsiaka. Oglądaniu tego koncertu towarzyszy tylko jeden dysonans - nawet najbardziej zaawansowany sprzęt audiowizualny nie odda w pełni niesamowitego klimatu tego festiwalu. Tam po prostu trzeba być. Parafrazując słowa szlagieru, przeżyjcie to sami. Życzę wam tego.
Także pod względem technicznym nie ma tu żadnych rozczarowań - doskonały obraz i dźwięk, połączony z rewelacyjną pracą kamer, często zapuszczających się w długie loty nad morzem szalejących ludzi, to już standard wydawnictw Złotego Melona. Wszystko to wydane w pięknym, rozkładanym digipaku, w którym znajdziemy także bonusowa płytę CD, zawierającą wywiad z muzykami oraz dodatkowe materiały z koncertu. Jeśli chcecie zaprosić Enej na koncert w Waszych domach, lub tez po prostu przypomnieć sobie niezapomniane dni 17 festiwalu Woodstock, to DVD jest właśnie dla Was. Wstyd nie mieć.
Krzysztof Stachowiak
Recenzje płyt