
To że Magda Piskorczyk jest posiadaczką jednego z najciekawszych i najpiękniejszych "czarnych" głosów nad Wisłą, nie podlega chyba dyskusji. Jako multiinstrumentalistka i wokalistka bluesowa która często przekracza schematy gatunkowe, tym razem postanowiła zmierzyć się z legendą muzyki gospel.
Płyta "Mahalia" to niezwykłe wydawnictwo, rodzaj swoistego, nostalgicznego hołdu z okazji 100 rocznicy urodzin Mahalii Jackson, amerykańskiej wokalistki gospel, nie bez przyczyny nazywanej królową tej muzyki. Była określana jednym z największych głosów XX wieku - to właśnie ona, jako pierwsza zrewolucjonizowała muzykę gospel wprowadzając do niej elementy bluesa i jazzu. Martin Luther King określił ją mianem „głosu który zdarza się raz na milenium”. Magda Piskorczyk postanowiła po swojemu potraktować fenomen amerykańskiej wokalistki i jej niezwykłej muzyki, zostając także producentką całości. Sama zresztą opisuje we wkładce do płyty, że ta muzyka towarzyszyła jej nie tylko przez lata dzieciństwa, ale i całe życie. Co najważniejsze, hołd ten został oddany z niezwykłą klasą i wyczuciem - nie ma tutaj żadnych nieprzemyślanych aranżacji ani przypadkowych dźwięków. Nie znajdziemy tu nadęcia, patosu i kreowania na wielkie wydarzenie. Całość sprawia wrażenie wyjątkowo skromnego, przepełnionego miłością, szacunkiem i uznaniem, pochylenia się nad twórczością zmarłej legendy. Dodajmy do tego - w niezwykle przyjacielskiej atmosferze wspólnego grania, w towarzystwie ludzi którzy doskonale rozumieją się poprzez język podobnych dźwięków. Gospel stanowi tutaj tylko punkt wyjścia do dalszych poszukiwań. Dzięki znakomitym muzykom a przede wszystkim bogatej wyobraźni, zarówno ich jak i autorki płyty, przenikają się tutaj rozmaite gatunki - blues, swing, rock, soul a nawet country. Wszystko to podane w niezwykle wysmakowanych i stylowych aranżacjach - to właśnie dzięki nim udało się osiągnąć udany kompromis pomiędzy tradycją a nieco bardziej współczesnymi brzmieniami. Album jest nie tylko hołdem dla zmarłej w 1972 roku wokalistki, ale także głębokim ukłonem złożonym owej całej muzycznej tradycji. Ta muzyka jest niczym lustro - w tych 15 utworach odbija się cała muzyczna historia dawnej Ameryki. Głęboko uduchowiona, sprawia wrażenie niezwykle osobistej modlitwy, przesiąkniętej zarówno radością jak i refleksją. Wszystko to nie zmienia faktu że z całej płyty i tak najlepiej zapamiętujemy ten niezwykły GŁOS. Głęboki i poruszający, pełen ciepła i niezwykłego feelingu - wystarczy zamknąć oczy i za sprawą tych dźwięków obudzić się dajmy na to, w Nowym Orleanie.
Najlepszą ilustracją do tej płyty, jest wiele mówiące zdjęcie umieszczone pod samą krążkiem, przedstawiające urokliwy ołtarz z rzeźbami aniołów, a pod nimi niepozorna sylwetkę wokalistki, śpiewającej w skupieniu, z przymkniętymi oczami. To chyba odpowiednie miejsce dla tej muzyki - właśnie pośród aniołów. Niezwykła płyta, podobnie zresztą jak i cała twórczość Magdy Piskorczyk.
Krzysztof Stachowiak
Recenzje płyt