Eliminacje 2012_2




Recenzje Poluzjanci - Trzy metry ponad ziemią

 

Czasem dla kontrastu po bezlitośnie szarpanych strunach, perkusyjnych kanonadach i groźnym "aaarrrggghhh" przeróżnych "wokalistów", miło posłuchać takiej muzyki. Bezpretensjonalnej, optymistycznej i po prostu wprowadzającej słuchacza w dobry nastrój. Taka zresztą jest cała twórczość Poluzjantów. Moim skromnym zdaniem na okładce zabrakło tylko jednego małego elementu - naklejki z napisem "To buja!”


Równie dobrze przydałaby się jeszcze naklejka "słuchać w piątek/sobotę wieczorem". Idealna muzyka imprezowa? Jak najbardziej. Trochę szkoda ze większość kojarzy postać Kuby Badacha z przebojem Roberta Jansona "Małe szczęścia”, który kilka lat temu słychać było nawet w lodówce. Cała twórczość panów na literę P zjada ten kawałek na śniadanie, wyprzedzając go nie tylko o trzy metry. Ci Poluzjanci naprawdę są z jajami, i skłonność do skutecznego bujania słuchacza mają po prostu w małym palcu, którym pokazują wielkie „Funk You” publiczności. "Trzy metry ponad ziemią" to zgodnie z nazwą, już trzecia płyta ich płyta. Niektórzy marudzą ze Poluzjanci na tej płycie nieco spoważnieli i zatracili swój funkowy pazur czy też charakterystyczny, pulsujący groove. Może cos w tym jest, bo „Trzy metry..." to płyta brzmiąca nieco bardziej jesiennie i refleksyjnie, głównie za sprawą tekstów autorstwa Janusza Onufrowicza. Zresztą sam zespół twierdzi ze ostatnio rozsmakował się w nieco spokojniejszym graniu i także to oblicze pragnął pokazać na tej płycie. Pod sam jej koniec robi się niezwykle lirycznie i melancholijnie - by nie powiedzieć romantycznie. Nie obawiajcie się jednak wrażeń w stylu Joy Division - nikt tu nie potnie się czerstwą bułką, nadal są to niezwykle radosne dźwięki, co zresztą widać po wyszczerzonych gębach muzyków na okładce. Cytując samych autorów, ta płyta to „zgrabnie opowiedziane historie o miłości, i o braku miłości” oraz kilka piosenek „zaangażowanych społecznie”. O poziom muzyczny nie musicie się martwic - muzycy Poluzjantów to stuprocentowi profesjonaliści, wyjątkowo zapracowani w licznych projektach sesyjnych - pewnie to tłumaczy aż 10 lat przerwy między pierwszą a drugą płytą. Wokal Kuby Badacha, który już jako 12-latek dogrywał chórki na płycie Andrzeja Zauchy, także nie wymaga specjalnej rekomendacji. Zresztą w jego głosie słychać wiele z Mistrza. Wszystko jest tutaj na swoim miejscu, zagrane z niezwykła kulturą i smakiem. Słucha się tego naprawdę świetnie, jest to po prostu pop na światowym poziomie. A propos okładki, na samym jej końcu znalazła się pusta strona z dopiskiem „miejsce na autografy”. Po przesłuchaniu płyty stwierdzam ze faktycznie, może się przydać. Mimo ze Poluzjanci są fenomenem scenicznym, zastanawia fakt ze ich twórczość jest tak mało obecna w mediach. Wszystkich niedowiarków zapraszamy na koncerty, bo chłopaki właśnie wyruszyli w trasę. Polecamy także całkiem ciekawy klip do utworu tytułowego, który możecie obejrzeć na naszej stronie.

 

Krzysztof Stachowiak

 

Komentarze  

 
+1 # Donek3 2011-11-16 12:35
"Druga płyta" była idealna. Po przeczytaniu tej recenzji na pewno kupię "Trzy metry..."
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jola Bujanska 2011-11-22 19:40
Kocham każdą Ich piosenkę. I do końca nie wiem czy to zasługa tekstów Jasia Onufrowicza ,magnetycznego głosu Kuby, magicznych rąk Małego Górnego, Grzesia Jabłońskiego,Pr zemka Maciołka i Piotra Zaczka . Tak naprawdę to chyba wszystko razem. Piosenki są dla niekochanych, kochanych, tęskniących, nieobojętnych, wrażliwych. Ja uwielbiam ich od lat. Mam szczęście cieszyć się ich wrażliwością muzyczną za co niezmiennie dziękuję obecnością na koncertach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Recenzje płyt

FZ tworzy:5133 zespołów
25665 muzyków
Dodaj zespółZnajdź zespół
 

Przeczytaj również...

Zapraszamy do przeczytania recenzji płyty zespołu Sicknest                      
Zapraszamy do lektury recenzji nowej płyty Luxtorpedy                  
Kiedy Jasio Zgniłek wraz z kolegami wydawał w 1977 roku „Never Mind The Bollocks”, nie przypuszczał zapewne jak wielki wpływ na następne pokolenia wywrze...
Trójmiejski duet Czechoslovakia nie mógł wybrać sobie lepszej nazwy. Muzyka którą proponują na swoim debiucie jest dokładnie taka jak czeski film –...
Podobno nazwa zespołu, zaczerpnięta z twórczości Francisco Goyi, w języku hiszpańskim oznacza szaleństwo, czy też wariactwo. Płyta „Fafaberie” to bez...
Legenda polskiego reggae powraca naprawdę w wielkim stylu, tym razem w wersji koncertowej. „One Love Train” to zapis wyjątkowego hołdu, który grupa składa...
Kabanos, czyli zespół „taki sam jak żaden”, atakuje. A raczej wyskakuje z lodówki, po raz trzeci prezentując swój muzyczny teatr absurdu. Zresztą, czy po...
Wszyscy widzowie "The Voice Of Poland" zapewne kojarzą Ewę Szlachcic z jej występów w tym programie. Jest ona także pierwszą jego uczestniczką, która...
„Meseya”, podwójny album kłodzkiej grupy Grans, to dość niezwykłe wydawnictwo. Rzadko się bowiem zdarza, by okres od momentu powstania zespołu, do...
Paweł „Kelner” Rozwadowski powraca w podwójnej roli. Na czele zupełnie nowego składu Deutera, oraz jako twórca książki „To zupełnie nieprawdopodobne”,...

Partnerzy

Jedynka Polskie RadioIzabelin StudioFundacja Wielka Orkiestra Świątecznej PomocyINVESTcon GROUP S.A.OwsiakNet.pl - Portal Pozytywnych InformacjiPrzystanek Woodstock Festival
ESS AudioSalony Muzyczne RIFFCopernicus Center FundationPolsoundAplauz Audio

Współpracujemy z...

Radio PiKCentrum Kultury RotundaGitarzystaPerkusistaserwis MuzaNowa.plMusic MachinesTABASCO - Event Marketing i Produkcja TelewizyjnaDla StudentaPepsi RocksSWAM