Django Django i ich „Marble Skies”.
Bo nie zmienia się zwycięskiej formuły!
Powroty SĄ możliwe – najnowszy album MGMT zbiera rewelacyjne...
Premiera „Little Dark Age” stała się faktem…
Body Count na dwóch koncertach w Polsce!
A jeszcze niedawno wydawało się, że Ice-T już tylko będzie grał w serialach…
Limboski ostrzega…
„Nie idź tam” to pierwszy singiel zapowiadający płytę „Poliamoria”.
Okkervil River powracają z „In The Rainbow Rain”
Kolejny album, którego „patronem“ jest Donald Trump.
A Simple Minds swoje…
Kolejny album Szkotów to „Walk Between Worlds“.

FZ poleca

Maciej Madejski :: czwartek, 04, maj 2017

Jest już nowy singiel Rogera Watersa

 

Kiedyś rzucił: "Pink Floyd to ja!". Gdy posłuchamy "Smell The Roses", okaże się, że nie były to tylko buńczuczne przechwałki!


Największy leniuszek w historii muzyki rockowej, a przy okazji jeden z najwybitniejszych jej twórców, Roger Waters, ogłosił jakiś czas temu powrót do studia i potwierdził premierę pierwszej swojej studyjnej płyty od ćwierć wieku, zapowiadając ją na 19 maja br. Jest już sensacyjny singiel zapowiadający to wydawnictwo.

To będzie prawdopodobnie płyta roku 2017! Producentem „Is This The Life We Really Want?” jest Nigel Godrich, znany ze współpracy z Radiohead, ale także Paulem McCartneyem. "Smell The Roses" brzmi jak żywcem wyciągnięty z "Animals" Floydów, a przy tym brzmi nad wyraz nowocześnie i aktualnie. Czyli udała się sztuka, o której "ulubiony wróg" David Gilmour (i wszyscy fani legendarnego zespołu) mógł tylko pomarzyć. Jego "Rattle That Lock" jest poprawne, może nawet bardzo fajne, ale jednak to Roger zdołał uchwycić TEN klimat... Ale co tu dużo pisać...



Temat nowej płyty wyszedł właściwie przypadkiem. Waters ogłosił dużą trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych, a przy okazji, jakby od niechcenia, rzucił, że podczas tegorocznych występów chce grać utwory ze swojej nowej płyty, co mogło oznaczać tylko jedno – że ta w końcu się pojawi.

Do 19 maja zostało już naprawdę niewiele czasu...

Kategorie Polecamy

Partnerzy

Współpracujemy