Django Django i ich „Marble Skies”.
Bo nie zmienia się zwycięskiej formuły!
Powroty SĄ możliwe – najnowszy album MGMT zbiera rewelacyjne...
Premiera „Little Dark Age” stała się faktem…
Body Count na dwóch koncertach w Polsce!
A jeszcze niedawno wydawało się, że Ice-T już tylko będzie grał w serialach…
Limboski ostrzega…
„Nie idź tam” to pierwszy singiel zapowiadający płytę „Poliamoria”.
Okkervil River powracają z „In The Rainbow Rain”
Kolejny album, którego „patronem“ jest Donald Trump.
A Simple Minds swoje…
Kolejny album Szkotów to „Walk Between Worlds“.

Newsy

Maciej Madejski :: wtorek, 13, luty 2018

Zmiany w Judas Priest!

W trasie promującej „Firepower” nie weźmie udziału gitarzysta Glenn Tipton. 

5a816b47cbfb3.jpg (780×439)

 

Dotąd wiadomości z obozu Judas Priest były tylko doskonałe, Albo rewelacyjne. Nadchodząca płyta „Firepower”, świetny nowy singiel, kolejna trasa… Ale rock’n’roll ma jednak swoją cenę - zespół ogłosił wczoraj, że gitarzysta Glenn Tipton nie będzie mógł wziąć udziału w nadchodzących koncertach z powodu choroby (Parkinsona, z której łagodnymi - jak dotąd - objawami zmaga się już od pewnego czasu). Na ten temat wypowiedział się również sam Rob Halford. 

Najpierw przytoczmy oświadczenie gitarzysty: Chcę, by wszyscy wiedzieli, że Judas Priest musi iść naprzód, a ja nie opuszczam zespołu, po prostu zmieniła się moja rola. Nie wykluczam, że jeśli poczuję, iż jestem w stanie dać czadu z Judas Priest, ponownie stanę na scenie. Mam nadzieję, zobaczyć was wszystkich maniaków metalu w niedalekiej przyszłości.


 


Wiadomo już, że na trasie zastępować go będzie Andy Sneap, słynny niemiecki producent, zaangażowany też w powstanie klku poprzednich jak i najnowszej płyty JP. Oddajmy głos Robowi: 
Ogromne emocje towarzyszyły tej informacji. Ale jesteśmy bardzo szczęśliwi, że Glenn podjął taką decyzję, ponieważ jest dla niego dobra w tej sytuacji. Glennowi chodziło tylko o zespół, zespół, zespół. A my mu powiedzieliśmy: „Nie, chodzi o to, co jest najlepsze dla ciebie”. On natomiast odpowiedział: „Nie, chcę tego, co najlepsze dla zespołu”. To pokazuje, na czym naprawdę mu zależy. Najważniejsze, że Glenn wciąż jest w Judas Priest. Teraz jego rola będzie inna. Nie może jeździć w trasy, ale fani będą zachwyceni, kiedy będzie od czasu do czasu wychodził na scenę, aby zagrać z nami „Breaking The Law” albo „Living After Midnight”. Zawsze to będzie coś specjalnego.

Widać panowie są zdeterminowani. Obaj. Ale jednak Judasi to nie tylko siła głosu Roba, to także ten niesamowity duet gitarowy Glenn Tipton – KK Downing, przez lata krzesający iskry ze swoich Gibsonów. Trochę szkoda, że 13 czerwca w katowickim Spodku nie zobaczymy żadnego z tych dżentelmenów…

Kategorie Newsy

Partnerzy

Współpracujemy