
Pomysł na założenie zespołu zrodził się w głowach niespełna osiemnastoletnich uczniów liceum – Szymona Bartkowiaka i Łukasza Gerynia. Wtedy, gdy marzenia znacznie przewyższały chęć nauki szkolnej, posiadania zwykłej pracy, czy nawet umiejętności muzyczne. Chłopcy pod wpływem największych brytyjskich zespołów gitarowych lat 90 takich jak Oasis, Radiohead, Coldplay, Travis, czy Starsailor, zapragnęli wieść podobnie niezwykłe życie jak ich idole. Taka wizja przyszłości od zawsze fascynowała Kamila – młodszego z Bartkowiaków, który niemal od razu dołączył do zespołu jako wokalista. Podziałała też na wyobraźnię Adriana Wuwera, najlepszego szkolnego przyjaciela dwójki założycieli, nie mającego jednak za sobą żadnych muzycznych doświadczeń – ten zaś rzutem na taśmę został basistą. To mało rozsądne z pozoru dobieranie muzyków spośród przyjaciół, paradoksalnie spowodowało gwałtowny progres grupy i pozytywnie wpłynęło na wzajemną motywację. Niewątpliwie okres ten miał kapitalne znaczenie dla rozwoju zespołu, mimo że dziś już w niewielu kwestiach The October Leaves przypominają tamten licealny, wręcz szczeniacki band, poza – rzecz jasna – widocznym już wtedy wielkim potencjałem, niebywałą świeżością i entuzjazmem. Warto zaznaczyć, że od absolutnego debiutu we wrześniu 2004 roku, w ciągu dwóch lat, przez zespół przewinęło się trzech perkusistów, klawiszowiec i gitarzysta. To w znacznym stopniu tłumaczy, dlaczego częste koncertowanie zaczęło się dla chłopców dopiero w roku 2006. Wykrystalizowany skład The October Leaves, w którym finalnie za perkusją zasiadł Piotr Szopa, zagrał dziesiątki koncertów m.in. w Krakowie, Wrocławiu, Warszawie, Katowicach, czy Mysłowicach przez wielu nazywanych polskim Manchesterem. Wątek tego ostatniego miasta wydaje się być jednym z istotniejszych, gdyż zagłębienie się w tamtejszą scenę gitarową, zaowocowało kontaktami z grupami Myslovitz, Negatyw, Penny Lane, a w późniejszym czasie występami jako ich support. W 2007 The October Leaves byli jednym z zespołów zaproszonych na jubileuszowy koncert z okazji pięciolecia zespołu Negatyw, obok takich gwiazd jak Lipali, Abradab, czy Olaf Deriglasoff. W 2009 po odejściu z zespołu Adriana, z nowym basistą Kamilem Rutkowskim, chłopcy nagrali swój pierwszy teledysk do piosenki „View Of You”, a kilka miesięcy później zostali zauważeni przez agencję Alter Art i wybrani spośród kilkuset młodych zespołów do występu na Young Talents' Stage prestiżowego festiwalu Heineken Open'er Festival. Znaleźli się wówczas wśród takich tuzów jak Kings of Leon, Faith No More, Arctic Monkeys, czy The Kooks. Rok później przyszedł czas na zarejestrowanie profesjonalnego materiału w studio im. Toma Waitsa Vintage Records w Porażynie pod okiem producentów i realizatorów: Szymona Swobody i Pawła „sAIMona” Galusa. Płyta w formie longplaya, w całości została zmasterowana przez Marcina Borsa i jest gotowa do wydania. Kiedy ujrzy światło dzienne? Nie wiadomo. Jedno jest pewne: The October Leaves udowadniają, że na przestrzeni kilku lat wypracowali sobie swój własny niepowtarzalny charakter. Brzmią dojrzale i oryginalnie jak nigdy dotąd – zarówno na płycie, jak i podczas występów na żywo, o czym świadczą pochlebne recenzje nie tylko w kraju, ale też za granicą.
Zespół dnia