
Sen Zu, Enej, Pampeluna, Lessdress, Ziggie Piggie i Titus`Tommy Gunn – sześć zespołów, które znalazły się na Przystanku Woodstock w wyniku Eliminacji Fabryki Zespołów, sześć zespołów, które w takiej właśnie kolejności zagrały na dużej scenie woodstocku, sześć zespołów, które zawładnęły woodstockową publiką.
Chyba najtrudniej miał zespół Sen Zu, który zagrał w sobotę, jako pierwszy, Zuzia – wokalistka Sen Zu – musiała stanąć przed kilkuset tysięczną, nierozgrzaną publicznością. Jestem bardzo przejęta – mówiła nam tuż przed koncertem – ale będzie dobrze, damy radę. I poradzili sobie, woodstockowicze coraz tłumniej gromadzili się pod sceną oczarowani ewidentnie przepięknym wokalem Zu.
Da szału niemal rozgrzaną już publikę doprowadził olsztyński Enej. Zresztą, nie tylko publiczność, ale i sam Jurek Owsiak nie krył zachwytu, nawołując ochrypłym głosem do dwóch bisów. Enej przygotował się świetnie, dał rewelacyjny koncert, zawodowo wchodząc w interakcję z tłumem. Ten koncert to nasz wielki sukces, jesteśmy niezwykle szczęśliwi – mówili po koncercie muzycy Enej, spełniło się nasze marzenie.
Zespoły Sen Zu i Enej postawiły bardzo wysoko p
oprzeczkę – wychodząca po nich na scenę Pampeluna miała przed sobą nie lada wyzwanie. Jesteśmy spokojni – mówili nam przed koncertem - na pewno sobie poradzimy, damy świetny koncert. Cóż, skąd w nich to opanowanie, skoro my wszyscy, ekipa Fabryki Zespołów, zagryzaliśmy z przejęcia usta? Kibicujemy Pampelunie w woodstockowych zmaganiach już drugi rok, w końcu mogliśmy przekonać się, że to był świetny wybór. Siarczystym latino core koszalinianie przetoczyli się po zgromadzonych przed sceną, nie zostawiając rannych - to był naprawdę rewelacyjny koncert z epilogiem w postaci dwóch bisów. Gratulujemy.
Sobotnie koncerty na dużej scenie zamknął zespół Lessdress, doświadczony, w pełni profesjonalny zespół rockowy, z wokalistą, którego głos
przeszywa na wskroś, ścinając w organizmie całe białko. Świetny, klasyczny hard rock przywoływał wspomnienia o najlepszych gatunku i udowodnił, że ta muzyka ma wciąż szerokie pole rażenia. Razem z Lessdress Przystankowi Woodstock mówiło w sobotę `dobranoc` kilkaset tysięcy ludzi.
Sobotni zestaw koncertowy od Fabryki Zespołów sprawdził się w 200 procentach. Zespoły nie zawiodły. Przysłuchiwałam się wszystkim koncertom i czułam się dumna, że mamy w Polsce takie kapele – mówi Gosia Kaczmarek – cieszę się, że mogliśmy im pomóc, by się tu znaleźli.
Niedziela to już inna bajka – Eliminacyjne zespoły miały w swoich składach nazwiska, które elektryzują: Tomasz Pukacki, znany o wiele lepiej, jako Titus – lider Acid Drinkers oraz Robert Brylewski na scenie wspomagający ska zespół Ziggie Piggie. Jak Ci Panowie znaleźli się na Eliminacjach Fabryki Zespołów? Nie pytajcie – sami nie potrafimy w to uwierzyć. Niemniej, obu Artystom niezwykle dziękujemy: przede wszystkim, za uszanowanie zasad i niespotykaną pokorę. Koncerty obu bandów nie pozostawiały wątpliwości, co do klasy ich najbardziej popularnych członków. Ziggie Piggie rozbujało kolorowy tłum świetnym ska, wysyłając w podróż po najróniejszych odmianach gatunku. 
Co do solowego projektu Titusa (Titus`Tommy Gunn), chyba nawet największe oczekiwania entuzjastów dobrego rock`n`rolla spod znaku Motorhead zostały w pełni spełnione. Pasuuuje?! – krzyczał ze sceny Titi. I pasowało!
My też mogliśmy już być spokojni – nasze Eliminacje kolejny raz udowodniły, że mają sens i że są potrzebne. Potwierdzili to również nasi `mali debiutanci` - Dagadana oraz Awariat Nato w swoich doskonale przyjętych koncertach na małej scenie. Będziemy ich dopingować w walce o złotego bączka małej sceny. A przy tej okazji, musimy napisać również o innym zespole, który z Fabryką Zespołów miał, ma i miejmy nadzieję mieć będzie do czynienia. Kochankowie Gwiezdnych Przestrzeni zostali laureatem tegorocznego złotego bączka małej sceny i w niedzielę otworzyli swoim koncertem Przystanek Woodstock. Gratulujemy.
Przystanek Woodstock już się skończył – to były przepiekne trzy dni. Dziękujemy za nie Jurkowi Owsiakowi i całej jego ekipie, która tak bardzo wspierała i wspiera Fabrykę Zespołów w jej działaniach, dziękujemy naszym zespołom za zaufanie i muzykę, dla której – co tu dużo gadać – po prostu warto żyć.


P.S. - Więcej zdjęć już wkrótce!